Reklama

Jestem od poczęcia

Drugi dzień naszej wędrówki

2018-08-04 10:52

Ks. Krzysztof Hawro

Ks. Krzysztof Hawro/Niedziela

Towarzyszy nam słońce. Jest ciepło. A mimo to idziemy dalej. Kolejne kroki, kolejne kilometry... to wszystko powoli staje się historią.

Drugi dzień naszej pielgrzymki rozpoczęliśmy w kościele parafialnym pw. św. Izydora w Topólczy. Msza święta, w której uczestniczyliśmy była doskonałą formą wdzięczności, jaką okazaliśmy mieszkańcom Topólczy, Szczebrzeszyna i Żurawnicy. Nade wszystko, w ten Pierwszy Piątek Miesiąca podjęliśmy trud wynagrodzenia Najświętszemu Sercu Pana Jezusa.

Zobacz zdjęcia: Drugi dzień naszej wędrówki

Umocnieni Ciałem Pana Jezusa i Słowem Bożym ruszyliśmy w drogę do Biłgoraja. Przez Wywłoczkę, Panasówkę i Hedwiżyn mieliśmy do pokonania 26 km. Zaznaczyć trzeba, że dzień dzisiejszy upłynął nam w pięknej scenerii lasów Roztoczańskiego Parku Narodowego, który dał trochę cienia ale i zdrowego powietrza, potrzebnego w tej upalnej atmosferze.

Z modlitwą na ustach dotarliśmy do Biłgoraja, gdzie odpoczęliśmy po trudach dzisiejszego dnia.

Reklama

 

Zapraszamy do oglądania fotogalerii zdjęć, a także wysłuchania homilii, studia pielgrzymkowego i apelu pielgrzymkowego na żywo na antenie Katolickiego Radia Zamość albo od odsłuchania na www.pielgrzymka.info

Tagi:
Jasna Góra pielgrzymki

Narodowa Pielgrzymka do św. Ojca Pio – Dzień 5.

2018-10-12 21:42

Ks. Krzysztof Hawro

Pod patronatem Tygodnika Katolickiego „Niedziela” trwa Narodowa Pielgrzymka do św. Ojca Pio.

Ks. Krzysztof Hawro/Niedziela

Piąty dzień pielgrzymki spędziliśmy w San Giovanni Rotondo. Rozpoczęliśmy go Mszą świętą o godz. 8.30. sprawowana była w Bazylice Grobu św. Ojca Pio. Przewodniczył jej i homilię wygłosił o. Roman Rusek OFM Cap, który w Polsce odpowiada za Grupy Modlitewne św. Ojca Pio. Wszystkich zebranych powitał kustosz tego miejsca fra. Francesco di Leo.

Po Eucharystii mieliśmy okazję wysłuchać konferencji poświęconej „Przesłaniom Ojca Pio”. Tę część poprowadziła pani Beata Grzyb. Opowiedziała nam o życiu Ojca Pio, o świadectwach, jakie napływają do Sanktuarium, a w których odnajdujemy moc modlitwy zanoszonej przez wstawiennictwo św. Ojca Pio. Zakończeniem konferencji był film o życiu i posłudze św. Ojca Pio. Po konferencji udaliśmy się do dolnego kościoła, by pomodlić się i zobaczyć ciało św. Ojca Pio. Następnie udaliśmy się do Kościoła Matki Bożej Łaskawej, gdzie posługiwał Ojciec Pio. Zobaczyliśmy tu wiele jego śladów, m.in. konfesjonał w którym spowiadał każdego dnia przez 15 godzin.

Zobacz zdjęcia: Narodowa Pielgrzymka do o. Pio

Sprzed tego Kościoła mogliśmy spojrzeć na Dom Ulgi w Cierpieniu, który powstał z inicjatywy Ojca Pio.

Popołudnie spędziliśmy na zakupach pamiątek, bowiem był to czas wolny dla każdego. Można było pójść ponownie do Bazyliki i wielu z nas skorzystało z tej okazji. W ciszy i skupieniu przy Grobie Świętego Stygmatyka można było pomodlić się w różnorakich intencjach. Tego dnia w San Giovanni Rotondo językiem „wiodącym” był język polski.

Wieczorem uczestniczyliśmy w modlitwie różańcowej w Bazylice Grobu Ojca Pio. Ten dzień, był naprawdę bogaty w przeżycia, przede wszystkim te duchowe.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Młody Irakijczyk przemawiał na Synodzie. Papież zaprosił go do domu

2018-10-15 17:19

ts (KAI) / Watykan

Papież Franciszek nieoczekiwanie przyjął w Domu św. Marty młodego Irakijczyka, uczestnika Synodu Biskupów w Watykanie na temat młodzieży i przekazał mu przesłanie do młodych chrześcijan w jego kraju. 26-letni stomatolog Safa al.-Abbia musi wcześniej wracać do kraju, aby opiekować się chorą na raka matką. Przed powrotem do domu wierny Kościoła chaldejsko-katolickiego pragnął osobiście pozdrowić papieża – Franciszek natychmiast spełnił jego życzenie.

VaticanNews/YouTube.com
Safa al.-Abbia z Iraku

Zdjęcia z tego serdecznego spotkania z 13 października zostały natychmiast zamieszczone na oficjalnym synodalnym Twitterze @Synod2018. Młodemu Irakijczykowi papież podarował różaniec dla mamy oraz przekazał przesłanie do młodych chrześcijan w Iraku. Franciszek zapewnił, że stale nosi w sercu młodych chrześcijan znad Eufratu i Tygrysu i zdaje sobie sprawę z ich cierpień. Jednocześnie przekonywał młodych chrześcijan w Iraku, aby ufali w przyszłość i nie dali się zniechęcić bolesną przeszłością oraz trudnym czasem współczesnym gdyż towarzyszy im Chrystus.

Safa al-Abbia zwrócił na siebie uwagę swoim wystąpieniem w auli synodalnej 11 października, kiedy przedstawił raport ukazujący męczenników w Iraku, którzy w ciągu minionych 15 lat zginęli z powodu świadectwa wiary w Chrystusa. Młody Irakijczyk podkreślał, że dziś dla młodzieży irackiej największymi wyzwaniami są „pokój, stabilizacja i prawo dożycia w godności”. Kończąc swoje wystąpienie wezwał młodych Irakijczyków do modlitwy za wszystkich cierpiących chrześcijan, nie tylko w ich kraju i wypowiedział życzenie leżące w sercach wielu irackich chrześcijan, „abyśmy pewnego dnia mogli pozdrowić papieża u nas, w naszym kraju”. Według uczestników synodalnych obrad, wystąpienia Safa al-Abbia spotkało się z największą – jak dotychczas – owacją.

W rozmowie z portalem vaticannews młody Irakijczyk powiedział, że chodziło mu o to, aby zwrócić uwagę, iż w Iraku żyje wielu wspaniałych chrześcijan, którzy mimo „smutnych i nędznych warunków życia żyją silną wiarą i ją zaświadczają”. Młodzi chrześcijanie w Iraku chcą po prostu móc żyć w swoim kraju „w godnych warunkach”. "Módlcie się za nas, my także modlimy się za was", zaapelował do młodych chrześcijan w krajach, w których nie są oni prześladowani.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Urodziny Eminencji na stronach Niedzieli wrocławskiej

2018-10-16 12:42

Agnieszka Bugała


Agnieszka Bugała

Początek zawsze jest w domu… Szukiszki na Wileńszczyźnie – tu wszystko się zaczęło. W domu nazywano go Niukiem, Heniem, sąsiedzi wołali Heniuk a serdeczne ciotki Heniutek. Ale gdy się rodził 17 października 1923 r. w szpitalu św. Jakuba w Wilnie kto mógł przypuszczać, że wiele lat później na zachodzie Polski będą o nim mówić książę Kościoła? O rodzinnym domu zawsze mówi z nostalgią i wdzięcznością. To było miejsce, w którym kochano i mądrze kształtowano charakter. Rodzina była znana. Gulbinowicze uprawiali rolę, hodowali bydło i konie. Rodowe zawołanie brzmi „Frangas non flectes”, czyli „Złamiesz, ale nie zegniesz”. Poczucie humoru kardynał odziedziczył po mamie. Ojciec Antoni był człowiekiem poważnym i mówił swej żonie: „Tobie wystarczy pokazać palec i już się śmiejesz”. Młodość mamy, Walerii z domu Gajewskiej herbu Sulima, była naznaczona historią. Tradycje w domu państwa Gajewskich były staropolskie: trzymano krótko, wymagano dużo, kształcono, na miarę możliwości. Nie była surowa, była raczej taktowna i pogodna. Gdy się wstało z łóżka, trzeba było od razu biec do mamy, do taty, jeszcze w koszuli, i mówić: Mamo, krzyżyk, tato, krzyżyk. Przywiązywano bardzo dużą wagę do błogosławienia dzieci. Dlatego, gdy dziecko wychodziło na dwór się bawić – prosiło o błogosławieństwo. Potem, gdy chodziliśmy do szkoły, też czekaliśmy na błogosławieństwo rodziców. Bez tego nie dało się żyć. Dziecko można uczyć w różnych miejscach, trochę jakby mimochodem. Nie tylko: pacierza w kościele, a liczenia w szkole. Kiedyś poszliśmy na grzyby, na Wileńszczyźnie okres borowików to bardzo ważna rzecz. Tam mama spytała mnie, czy umiem Psalm 91. Ja mówię, że nie. Ona mi na to, że codziennie ten psalm odmawia za nas wszystkich, i że powinienem go umieć. Chodziliśmy za grzybami, a ona głośno mówiła „Kto się w opiekę odda Panu swemu” i próbowała mnie tego psalmu nauczyć. Musiałem głośno za nią powtarzać. Wiele lat później pytała mnie znów, czy umiem. Umiałem, to było od niej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem