Reklama

Ku chwale Bożego Dzieciątka

2019-01-23 11:50

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 4/2019, str. VI

Joanna Ferens
Jasełka w Tarnogrodzie

Okres Bożego Narodzenia to czas, gdy mamy możliwość zobaczyć wiele spektakli przedstawiających historię narodzenia Jezusa Chrystusa. Ziemia biłgorajska wyjątkowo obfituje w różnorodność jasełek, przygotowywanych zarówno przez dzieci i młodzież, jak i osoby starsze

Jedne z jasełek zostały wystawione na deskach Tarnogrodzkiego Ośrodka Kultury 6 stycznia, pod hasłem „A nadzieja znów wstąpi w nas”. Głównym reżyserem była s. Jadwiga Anna Tabor, która w rozmowie podkreślała, że najważniejsze w tworzeniu takiego przedsięwzięcia jest prawdziwe wejście w głębię świąt. – Moim celem było przeżyć wspólnie z młodzieżą i widzami tajemnicę Bożego Narodzenia. Zdecydowaliśmy się na formę sceniczną, która pozwoliła pokazać talenty młodych artystów, a widzom poprzez teatr i sztukę odkryć głębię przyjścia na świat Bożego Syna. Hasło spektaklu to nawiązanie do nadziei, jaką ma każdy chrześcijanin. Źródłem tej nadziei jest Jezusa Chrystus, który rodzi się przez wiarę, miłość i dobre życie – podkreśliła.

S. Jadwiga dodaje również, iż angażowanie młodzieży w tego typu przedsięwzięcia to działania wychowawcze. Młodzi ludzi odchodzą od komputerów, tabletów, portali społecznościowych i gier. Integrują się między sobą, zacieśniają znajomości i przyjaźnie, angażują się w konkretne przedsięwzięcia. – Co ciekawe, nikt nikogo nie przymuszał, na scenie wystąpiła młodzież, która sama zgłosiła się do naszego przedsięwzięcia. Próby mieliśmy w czasie wolnym, dwa razy w tygodniu, przez ponad miesiąc. To tylko potwierdza mądrość, że nie słowa, a czyny mają wpływ na młodzież. A my mamy tutaj wspaniałą młodzież, która podejmuje się nawet rozbudowanych i trudnych zadań. A takie jasełka też doskonale ewangelizują młodego człowieka, gdyż ewangelizacja bardziej działa poprzez to, co robimy, niż to, co mówimy – dodaje s. Jadwiga.

Budowanie wspólnoty

Burmistrz Tarnogrodu, Paweł Dec dodał, że najpiękniejszymi elementami jasełek było zaangażowanie młodzieży i jedność wszystkich obecnych na sali. – Bardzo pozytywna rzecz to przede wszystkim praca i zaangażowanie młodych ludzi. Niezwykle wzruszające i budujące gminną wspólnotę było wspólne odśpiewanie na koniec kolędy „Bóg się rodzi”. To doświadczenie jedności i przypomnienie atmosfery świąt, których przesłaniem jest miłość. Jest to też ogromne poczucie tworzenia razem wielkiej i wyjątkowej wspólnoty, która pomaga nam wspólnie działać i budować rangę tych świąt i naszej wiary – powiedział burmistrz.

Reklama

Jedną z aktorek grających w przedstawieniu była Maria Malinger, która wyjaśniała, co skłoniło ją do wzięcia udziału w tym przedsięwzięciu. – Od podstawówki występuję w spektaklach, jakie przygotowuje i opracowuje s. Jadwiga. Są one zawsze na bardzo wysokim poziomie, bardzo dokładnie dopracowane. Z wielkiego sentymentu, jako absolwentka szkoły zgłosiłam się do udziału w misterium. Miłym przeżyciem jest kontynuowanie tego, co robiłam od dziecka. Śpiew i występowanie to jest dla mnie takie wyrażanie siebie, w taki sposób oddaję to, co czuję, co myślę na dany temat i cieszę się, że mogę dzielić się tym z innymi ludźmi i sprawić, aby oni odczuwali to podobnie – powiedziała.

– Nasz Tarnogród słynie z teatrów. Największą są sejmiki, które zostały zapoczątkowane przez naszych dziadków wiele lat temu, i chcielibyśmy jako młodzież kontynuować tę tradycję. Dlatego wystawiliśmy jasełka. Każdy z nas wcielił się w jakąś rolę. Chyba już mamy zapisane to w genach, bo coś nas ciągnie na scenę. Każdy chciał odnaleźć się i wypaść na scenie jak najlepiej. Udział w takich wydarzeniach to budowanie pewności siebie i ogromna satysfakcja – przyznaje jedna z aktorek, Natalia Fusiarz.

Wdzięczność publiczności

Słowa uznania w stronę s. Jadwigi i wszystkich aktorów skierowała dyrektor Tarnogrodzkiego Ośrodka Kultury, Renata Ćwik. – Siostra garnie młodzież do siebie i do teatru. To daje im doświadczenie występów publicznych, uczy pokonywać tremę i rozwija. Jest to również możliwość wyjątkowego przeżycia świąt Bożego Narodzenia. Świąt, które w naszej kulturze chrześcijańskiej są wyjątkowe, pełne ciepła, bliskości i pojednania. Cieszę, że jest taka osoba w naszej parafii, która działa na tym polu, kontynuuje te tradycje i wpaja najmłodszemu pokoleniu te wszystkie piękne wartości – podkreśliła.

Publiczność zgromadzona w Tarnogrodzkim Ośrodku Kultury nie ukrywała zachwytów i wzruszenia tym, co zobaczyła podczas jasełek. – To było dla mnie piękne przeżycie. Jestem zachwycona i dumna z naszej tarnogrodzkiej młodzieży. Ponadto to misterium pozwoliło mi głębiej zrozumieć tajemnicę narodzenia naszego Pana Jezusa Chrystusa. Bardzo dziękuję organizatorom i przede wszystkim s. Jadwidze ze to wydarzenie – mówiła po spektaklu jedna z uczestniczek.

W jasełkach wzięło udział kilkudziesięciu aktorów z tarnogrodzkich szkół. Jasełka zostały podzielone na dwie części. Pierwsza z nich nawiązywała do polskich tradycji świętowania Bożego Narodzenia, zaś druga nawiązywała do wydarzeń, które odbyły się w Betlejem ponad 2 tys. lat temu.

Jasełka u seniorów

Z tradycyjnymi jasełkami wystąpili 13 stycznia również seniorzy z Domu Pomocy Społecznej dla Kombatantów w Biłgoraju. Rozpoczęły się one od Mszy św. sprawowanej w kaplicy pw. św. Ojca Pio, której przewodniczył ks. dziekan Witold Batycki, proboszcz parafii pw. św. Marii Magdaleny w Biłgoraju, do której należy kaplica znajdująca się w Domu Pomocy Społecznej dla Kombatantów.

Kapelan DPS i dyrektor Domu Księży Seniorów w Biłgoraju, ks. Krzysztof Portka tłumaczył, jakie znaczenie dla mieszkańców ma organizacja tych jasełek. – Te jasełka są dla naszych mieszkańców przede wszystkim wejściem w tajemnicę Bożego Narodzenia. Przeżywania z jednej strony jako ci, którzy wyznają prawdę, że Jezus Chrystus przyszedł na świat jako człowiek, a z drugiej strony chcą też odkrywać swoje człowieczeństwo w kontekście Bożego Narodzenia, co to dla nich znaczy mimo upływających lat. Zaangażowanie naszych mieszkańców w jasełka jest bardzo różne, gdyż uzależnione jest od ich stanu zdrowia i możliwości, ale za to bardzo głębokie. Bazują oni przede wszystkim na swoich wspomnieniach z minionych lat, jeszcze z lat dziecięcych, wspominają przeżywanie świąt Bożego Narodzenia w swoich rodzinach i miejscowościach i się tym z nami dzielą. Mają też możliwość ukazania sobą, jak w tym momencie swojego życia te święta przeżywają – wskazał. Jasełka mają również wymiar terapeutyczny.

– Mieszkańcy dzięki jasełkom spotykają się, mają próby i dzięki temu bardziej się ze sobą integrują i dzielą się sobą. Ale też jest to forma terapii dla nich samych, uspołeczniania na nowo szczególnie dla osób, które żyły gdzieś w samotności lub zostały pozostawione same sobie. Oprócz tego bardzo istotne jest to, że możemy ich „wyciągać” z ich mieszkań i odkrywać ich dary i talenty, które mają mimo upływających lat – zaznacza ks. Portka. Nie sposób nie zwrócić uwagi również na treść tych jasełek. – Otóż w tej treści wybrzmiewa prawda o tym, że gdyby nie Boże Narodzenie, to pozostalibyśmy w ciemności jako ludzie. I chodzi tu właśnie o tę samotność i ciemność wewnętrzną, o której jest mowa w jasełkach. Bardzo istotna jest również wola tego, by przyznać się przed Panem Bogiem, że potrzebują Jego przyjścia i cieszą się z niego. Ale też jednocześnie zastanowienie się nad tym, co to Boże Narodzenie znaczy dla każdego z nas – podkreślił.

Ks. Krzysztof w tym roku wcielił się w rolę króla Baltazara. W rozmowie podkreślał ogromne znaczenie tego typu inicjatyw dla mieszkańców DPS. – Dzięki temu widzę, w jaki sposób mieszkańcy przyjmują mnie, a także możliwość spojrzenia z innej perspektywy na tajemnicę przeżywania Bożego Narodzenia. Ofiarowanie czegokolwiek Panu Bogu, temu Nowonarodzonemu w Jezusie Chrystusie jest zawsze ofiarowaniem siebie. Gdy patrzę na naszych mieszkańców, ile oni wkładają w tę grę aktorską swojej woli i siły, mimo cierpienia i starości, to wiem, że oni bardzo dużo ofiarowują Panu Bogu. I moją rolą jako kapelana jest im pokazać, że nie są sami, ze ten Nowonarodzony Chrystus jest ciągle z nimi – podkreślił.

Być potrzebnym

Jednym z pastuszków podczas jasełek był 82-letni Stanisław Stec, dla którego występ w jasełkach był dużym przeżyciem. – Ja jestem po udarze, dlatego też swój udział w jasełkach traktuję jako rehabilitację. Poza tym mogę pokazać, że na starość też można jeszcze dużo zrobić i być potrzebnym. Zagrałem pastuszka i cieszę się, że nam wszystko dobrze wyszło. Chciałem się też pomodlić, a także zrealizować w tym działaniu, trochę pouczyć i pomóc w tej inicjatywie. Dzięki temu też spotykamy się z innymi ludźmi, którzy przychodzą oglądać nasze przedstawienie. Jestem z tego bardzo zadowolony – powiedział.

Za to wyjątkowe przedstawienie dziękował i składał mieszkańcom noworoczne życzenia ks. dziekan Witold Batycki. – Jestem bardzo wdzięczny za to piękne przedstawienie i wasze zaangażowanie. Życzę moim parafianom tu mieszkającym, aby ten rok 2019 był pełen radości i zdrowia, aby Boże błogosławieństwo spoczęło na was i dawało wam siłę i radość z tego, że jesteśmy we wspólnocie – wskazał. Słowa podziękowania popłynęły również od członka Zarządu Powiatu Biłgorajskiego, Jana Małyszy.

Tagi:
jasełka

11. Przegląd Grup Kolędniczych – Herody 2019

2019-02-06 11:52

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 6/2019, str. II

W niedzielne popołudnie 27 stycznia w sali teatralnej lubaczowskiej konkatedry odbyła się 11. edycja Przeglądu Grup Kolędniczych pod nazwą Herody 2019

Adam Łazar
Na scenie wystąpiły m.in. dzieci z Przedszkola w Krowicy Samej

W zamyśle organizatorów jest podtrzymanie i pielęgnowanie zwyczaju i tradycji rodzinnej i kościelnej kolędowania z gwiazdą, składania wierszowanych życzeń bożonarodzeniowych i noworocznych domownikom, oraz przedstawianie w formie teatru scen z narodzenia i życia Bożego Dzieciątka. Chodzi także i o to, by młodzi od swoich dziadków wydobyli te teksty, poetyckie słowa, które stanowią piękno ziemi lubaczowskiej i istotny składnik naszej kultury. Zachęcają również do pisania nowych scenariuszy przedstawień – powiedział podczas otwarcia przeglądu dziekan i proboszcz konkatedry, ks. kan. Andrzej Stopyra. On też zabawił się w tym roku w konferansjera.

Występy grup kolędniczych oceniało jury pod przewodnictwem wikariusza, ks. Sławomira Skowrońskiego. Brano pod uwagę wiele elementów, takich jak: scenariusze prezentacji, ich treść i zgodność z tradycją, oryginalność, pomysłowość, zdolności aktorskie wykonawców, wykorzystywane rekwizyty i stroje, czystość brzmienia śpiewanych kolęd i pastorałek. Jury zdecydowało przyznać pierwsze miejsce dzieciom z Niepublicznego Przedszkola z Krowicy Samej, przygotowanym przez nauczycielkę wychowania przedszkolnego Annę Hawrylak. – W przeglądzie grup kolędniczych w Lubaczowie w tym roku uczestniczymy po raz trzeci. Byliśmy nagradzani również wcześniej. Co roku grupa przedszkolna przyjmuję nazwę. Ta dziś występująca jest odważna, lubiąca poszaleć, dlatego nazwała się Piraci. Scenariusze piszę sama, szukam inspiracji w Internecie, od osób starszych – wyjaśniła Anna Hawrylak.

Drugie miejsce zajął teatr młodych działający przy parafii pw. Opieki Matki Bożej w Załużu, a prowadzony od dawna z sukcesami przez Jolantę Szczerbinin. Spoza powiatu w tym roku pojawiła się spontaniczna, 17-osobowa grupa kolędnicza z Biłgoraja, prowadzona przez ks. Krystiana Bordzania, a działająca przy parafii św. Jana Pawła II. Członkowie Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży i harcerze zaprezentowali się w przedstawieniu na podstawie godów zamojskich i zdobyli trzecie miejsce. Jurorzy przyznali także dwa wyróżnienia, dla teatru dziecięcego Lentylki, prowadzonego od 30 lat przez Krystynę Czurę, instruktora teatralnego z Miejskiego Domu Kultury, oraz dla Kolędników z gwiazdą ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Lubaczowie pod opieką siostry katechetki.

Wszystkie grupy kolędnicze otrzymały od organizatorów kosze cukierków. Gościem specjalnym był zespół wokalno-instrumentalny Cztery Pory Roku z Oleszyc, który wystąpił z koncertem kolęd i pastorałek. Organizację przeglądu grup kolędniczych przez parafię konkatedralną wsparli: Urząd Miejski, Urząd Gminy Lubaczów, Starostwo Powiatowe i Powiatowe Centrum Kultury w Lubaczowie. O oświetlenie i nagłośnienie zadbali pracownicy Miejskiego Domu Kultury w Lubaczowie.

Ze sceny od grup kolędniczych płynęły życzenia noworoczne, nie tylko dla uczestników, ale i dla wszystkich diecezjan, czytelników „Niedzieli Zamojsko-Lubaczowskiej”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Depo: prawda o obecności Boga jest w naszym świecie bardzo potrzebna

2019-03-25 20:42

Ks. Mariusz Frukacz

„Chrystus przychodzi po to, aby nasze życie przyjąć i przemienić. Jakże ta prawda o obecności Boga jest w naszym świecie bardzo potrzebna. Zwłaszcza kiedy człowiek i systemy polityczne i społeczne mają swoje zamysły, które są antystworzeniem” - mówił abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, przewodnicząc w Uroczystość Zwiastowania Pańskiego Mszy św. w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie. Msza św. była również dziękczynieniem w 27. rocznicę podniesienia diecezji częstochowskiej do rangi archidiecezji.

Marian Sztajner/Niedziela
Dzień Świętości życia w katedrze częstochowskiej
Zobacz zdjęcia: Uroczystość Zwiastowania Pańskiego w katedrze

Mszę św. z metropolitą częstochowskim koncelebrowali m.in. członkowie kapituły bazyliki archikatedralnej oraz duszpasterze rodzin z archidiecezji. Obecni byli przedstawiciele ruchów i stowarzyszeń prorodzinnych m.in. Stowarzyszenia Rodzin Katolickich i Ruchu Domowego Kościoła.

W homilii abp Depo podkreślił, że „Uroczystość Zwiastowania Pańskiego jest świętem Chrystusa Zbawiciela i Najświętszej Dziewicy Maryi” - Bóg niepojęty i nieogarniony dla umysłu ludzkiego w Osobie Syna stał się Bogiem z nami i dla naszego zbawienia – podkreślił abp Depo.

- Syn przyjął wszystko, co ludzkie oprócz grzechu, aby nas za cenę ofiary z samego siebie przywrócić do godności dzieci Boga i usynowić. Nie odrzucił i nie potępił natury skażonej grzechem, ale ją przemienił. Łaska jakiej Bóg nam udziela buduje na naturze i ją udoskonala – kontynuował metropolita częstochowski i dodał: „Oznacza to dla nas przyjęcie siebie takim, jakim się jest i całej historii swojego życia na wzór Maryi, w całej prostocie spotkań z Bogiem”..

Metropolita częstochowski zaznaczył, że „życie duchowe nie polega na oderwaniu się od rzeczywistości i stworzeniu jakiegoś idealnego ja, czy wymarzonego świata bez bólu, cierpienia, niezrozumienia i śmierci”.

- Wiara w Jezusa Chrystusa Odkupiciela domaga się, aby przyjąć siebie i otaczający nas świat takim, jakim on jest, ale jednocześnie otworzyć się na działanie łaski, która przemienia – kontynuował arcybiskup.

- Bóg objawia siebie w rzeczywistości świata, a nie obok niego. Objawia się w historii naszego świata, a nie poza nią. Chrystus przychodzi po to, aby nasze życie przyjąć i przemienić. Jakże ta prawda o obecności Boga jest w naszym świecie bardzo potrzebna. Zwłaszcza kiedy człowiek i systemy polityczne i społeczne mają swoje zamysły, które są antystworzeniem – podkreślił abp Depo.

- Chrześcijańska duchowość urzeczywistnia się zawsze we wspólnocie Kościoła. Nie ma wspólnoty wiary chrześcijańskiej bez Kościoła i bez eucharystii. Logika wcielenia Syna Bożego prowadzi nas nie tylko do adoracji i uwielbienia Boga za Jego miłość, ale również do ludzi, zwłaszcza tych, którym możemy usłużyć, tych którzy oczekują naszej pomocy, poczynając od poczęcia pod sercem matek, aż po naturalną śmierć – kontynuował metropolita częstochowski.

- Wcielona miłość Syna Bożego jest pokorną służbą, poświęceniem życia za przyjaciół przez śmierć na Golgocie. Tej ewangelicznej miłości, wrażliwości i odwagi wiary na potrzeb nasze i innych uczy nas dzisiaj Jego Matka, Maryja – zakończył abp Depo.

Po homilii odbył się obrzęd ślubowania i przyjęcia do Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego. Ślubowanie to złożyło 26 osób. Natomiast przed końcowym błogosławieństwem metropolita częstochowski udzielił specjalnego błogosławieństwa matkom oczekującym narodzin dziecka.

Abp Depo podziękował również za wierną służbę Kościołowi redaktor naczelnej „Niedzieli” Lidii Dudkiewicz, jako kontynuatorce dzieła i służby ks. inf. Ireneusza Skubisia. Metropolita częstochowski podziękował również ks. dr. Jerzemu Bieleckiemu, który pełnił funkcję zastępcy redaktora naczelnego „Niedzieli”.

Metropolita częstochowski równocześnie mianował ks. dr. Jarosława Grabowskiego nowym redaktorem naczelnym tygodnika katolickiego „Niedziela”.

Po Mszy św. w auli przy archikatedrze członkowie ruchów i stowarzyszeń rodzinnych dzielili się świadectwami swojej wiary i uczestniczyli w modlitwie uwielbienia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: atakuje się Kościół po to, aby przestał upominać się o ludzkie życie

2019-03-26 08:55

led / Kraków (KAI)

Dzisiaj atakuje się Kościół po to, aby pozbawić go autorytetu i wykorzystuje się niektóre grzechy ludzi Kościoła, grzech a więc zło, po to aby doprowadzić do tego, aby Kościół przestał mówić, by już nie bronił i nie upominał się o ludzkie życie - mówił abp Marek Jędraszewski 25 marca z okazji Dnia Świętości Życia w Bazylice Mariackiej w Krakowie. Hierarcha podkreślił, że największą zbrodnią jaką człowiek może wyrządzić drugiemu człowiekowi jest pozbawienie go życia, zwłaszcza gdy chodzi o istotę zupełnie bezbronną i niewinną.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

W homilii abp Marek Jędraszewski powiedział, że w obecny świat wiele czyni, aby radość z przyjścia na świat dziecka została stłumiona. - Znajduje to swój wyraz w przerażającej praktyce aborcji, która w wielu demokratycznie ustanowionych prawodawstwach jawi się jako prawo człowieka, zwłaszcza kobiety, prawo do zabijania – wyjaśniał.

Odwołując się do słów św. Jana Pawła II podkreślił, że jest to akt głęboko niemoralny. - Świadoma i dobrowolna decyzja pozbawienia życia niewinnej istoty ludzkiej jest zawsze złem z moralnego punktu widzenia i nigdy nie może być dozwolona, ani jako cel, ani jako środek do dobrego celu. Jest to bowiem akt poważnego nieposłuszeństwa wobec prawa moralnego, co więcej, wobec samego Boga(... ) - mówił. - Nic i nikt nie może dać prawa do zabicia niewinnej istoty ludzkiej. Czy to jest embrion czy płód, dziecko czy dorosły, człowiek stary, nieuleczalnie chory, czy umierający – dodał arcybiskup.

Metropolita krakowski zwrócił uwagę, że żadna władza nie ma prawa do tego zmuszać ani na to przyzwalać, a każda istota ludzka jest absolutnie równa wobec prawa.

- W tej cywilizacji śmierci, która chce także zagarnąć nasze sumienia i naszą wrażliwość i chce doprowadzić do tego, abyśmy przyzwalali na to w imię tak zwanej tolerancji. Na to jedyną odpowiedzią jest uświadomienie sobie raz jeszcze czym jest życie człowieka i jaka jest jego wartość - podkreślił.

Według niego, bezwarunkowe opowiedzenie się po stronie życia zyskuje znaczenie religijne i moralne, gdy wypływa z wiary i jest przez nią ukształtowane. - Największą zbrodnią jaką człowiek może wyrządzić drugiemu człowiekowi jest pozbawienie go życia, zwłaszcza gdy chodzi o istotę zupełnie bezbronną i niewinną. To jest największa zbrodnia. Nie te inne, o których z taką niekiedy agresją mówi współczesny świat – powiedział abp Jędraszewski.

- To, że dzisiaj Kościół jest atakowany to dlatego, że chodzi o to, aby Kościół pozbawić autorytetu. Tak niezbędnego autorytetu, aby bronić każde ludzkie życie. I wykorzystuje się niektóre grzechy ludzi Kościoła, grzech a więc zło, po to aby doprowadzić do tego, aby Kościół przestał mówić, by już nie bronił i nie upominał się o inne ludzkie życie – mówił hierarcha.

- Zło jest złem, grzech jest grzechem, w przypadku ludzi Kościoła powołanych do Boga, aby świadczyć o miłości Bożej do człowieka, tym bardziej jest to zło wołające do nieba, ale przecież nie wolno nam zapomnieć, że największym złem jest zabicie niewinnej istoty ludzkiej – dodał arcybiskup. - Kościół nie może tu milczeć, nawet wtedy kiedy pewne państwa chlubiące się swoją demokracją mówią, że aborcja jest prawem przynależnym człowiekowi, że to są wartości europejskie – kontynuował metropolita krakowski, dodając, że to są antywartości. - Europa została zbudowana na chrześcijańskiej wierze, na krwi męczenników, na świadkach wiary aż do końca, na świadkach miłości Boga i drugiego człowieka. To jest prawdziwa Europa, o której zwłaszcza z takim żarem i przejęciem mówił św. Jan Paweł II – podkreślił hierarcha.

- Wiemy i to musimy niekiedy z bólem powiedzieć: wiele jest zła w Kościele, ale przecież Kościół nigdy nie głosił o zdradzie Judasza, to nie było jądro jego przepowiadania. Kościół głosił Ewangelię miłości i Ewangelię życia. I temu zadaniu musi pozostać wierny aż do końca – mówił abp Jędraszewski.

Metropolita krakowski przypomniał, że papież Franciszek na zakończenie spotkania z przedstawicielami Episkopatu upomniał się o wszystkie dzieci na całym świecie, krzywdzone z różnych powodów, ale także z powodu aborcji. Arcybiskup zwrócił uwagę na konieczność działania w imię ludzkiej solidarności, ''by skończyć z tym przerażającym procederem krzywdzenia dzieci we wszystkich wymiarach tej krzywdy''.

- Apel do wszystkich ludzi dobrej woli, ludzi sumienia, by budować świat bardziej człowieczy, a ten świat prawdziwie człowieczy zaczyna się od rodziny, która otwiera się na Ewangelię życia i żyje na co dzień tą życia Ewangelią. (…) Stąd nasze najgłębsze poczucie solidarności z tymi bezbronnymi, niewinnymi istotami, której już istnieją pod sercami ich matek, a które są zagrożone – powiedział abp Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem