Reklama

Orszaki Trzech Króli przeszły przez diecezję

2019-01-16 11:11


Edycja zamojsko-lubaczowska 3/2019, str. IV

Joanna Ferens
Pokłon biłgorajskich Trzech Króli

„Odnowi oblicze ziemi!” – pod tym hasłem po raz jedenasty w całej Polsce przeszły Orszaki Trzech Króli. Także na terenie naszej diecezji miały miejsce radosne obchody Objawienia Pańskiego

Biłgoraj świętuje

Orszak Trzech Króli po raz piąty odbył się na ziemi biłgorajskiej. Jego organizatorem było Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. Papieża Jana Pawła II w Biłgoraju we współpracy z wieloma instytucjami, parafiami, szkołami i służbami mundurowymi.

Biłgorajskie uroczystości orszakowe rozpoczęły się od Eucharystii sprawowanej w sanktuarium św. Marii Magdaleny w Biłgoraju. Do uczestnictwa w Orszaku i tym samym dawania świadectwa swej wiary zachęcał proboszcz parafii, ks. Witold Batycki. – Gwiazda Betlejemska doprowadziła dzisiaj Mędrców ze Wschodu do Światłości Świata. My również pragniemy dojść do tej Światłości, aby to, co w naszym życiu jest w mrokach i cieniach zostało opromienione tą wielką radością, że Bóg z miłości pochylił się nad naszą dolą. Wielką radością dla naszego miasta jest to, że właśnie z naszego sanktuarium wyruszy dziś już po raz kolejny Orszak Trzech Króli. Jest to wyraz naszej radości i wdzięczności, a także pokazanie całemu światu misyjności Kościoła. A to właśnie dzisiaj Bóg w osobach Trzech Króli objawia się pogańskiemu światu. Dlatego bardzo serdecznie wszystkich witam na tej uroczystej Sumie i wychwalajmy Boga za to Boże Narodzenie i dziękujmy za to, że objawia się On wszystkim narodom, za te wszystkie łaski Bożej Opatrzności – podkreślił ks. Witold Batycki.

Po Mszy św. został uformowany Orszak symbolizujący trzy kontynenty – Europę, Azję i Afrykę, ze swoimi przedstawicielami w osobach Trzech Króli. Po drodze na wszystkich uczestników Orszaku czekały specjalne sceny. Jeszcze na placu kościelnym została odegrana pierwsza scena „Olśnienie Mędrców”. Można było zobaczyć także pałac Heroda, gdzie liczyła się tylko materialna strona życia, a także gospodę, w której rządziła zabawa, pijaństwo i hazard. Zarówno król Herod i jego dworzanie, jak i bawiący się w gospodzie próbowali zatrzymać orszak i zawrócić z drogi Trzech Króli podążających do Betlejem i nowo narodzonego Jezusa. Królowie spotkali na swojej drodze również pasterzy i aniołów obwieszczających Dobrą Nowinę o narodzeniu Zbawiciela. Finałowa scena, biłgorajskie Betlejem ze Świętą Rodziną znajdowało się na scenie Biłgorajskiego Centrum Kultury i to właśnie tam Trzej Królowie złożyli przed Dzieciątkiem Jezus swoje dary. Orszakowi towarzyszył zespół młodzieżowy przygrywający i zachęcający do wspólnego kolędowania.

Reklama

Po złożeniu pokłonu przed Dzieciątkiem odczytano słowa św. Papieża Polaka z orędzia na 20. Światowy Dzień Młodzieży: „Dary, jakie Mędrcy składają Mesjaszowi symbolizują prawdziwe uwielbienie. Składając złoto podkreślają Jego królewską Boskość, kadzidłem wyznają, że jest On Kapłanem Nowego Przymierza, zaś ofiarowując mirrę oddają cześć Prorokowi, który przeleje Swą krew, by pojednać ludzkość z Ojcem. Wy również ofiarujcie Mu złoto swojego istnienia, to znaczy wolność naśladowania Go z miłości. Wnieście ku Niemu kadzidło waszej gorącej modlitwy ku czci Jego chwały. Ofiarujcie Mu także mirrę, czyli pełne wdzięczności uczucie ku Niemu, prawdziwemu Człowiekowi, który umiłował nas aż do śmierci”.

Wyjątkowym elementem Orszaku był kiermasz ciast, z którego dochód zostanie przeznaczony na leczenie rocznego Kubusia z Biłgoraja, który zmaga się z wieloma schorzeniami i czeka leczenie w niemieckiej klinice. Koszty leczenia, codziennej rehabilitacji i wyjazdu do Niemiec przekraczają możliwości rodziców Kubusia, dlatego też mieszkańcy Biłgoraja zjednoczyli się i upiekli ciasto, a podczas Orszaku zostało ono rozprowadzone.

Orszak zakończyło wspólne kolędowanie oraz rozstrzygnięcie konkursów na najładniejszą szopkę bożonarodzeniową oraz gwiazdę betlejemską. I miejsce w kategorii szkół podstawowych zajął Łukasz Ćmiel z Aleksandrowa, który całą szopkę ulepił z plasteliny! Chłopiec dopracował każdy jej szczegół.

Barwny Orszak w Łukowej

Orszak Trzech Króli w Łukowej odbył się po raz szósty. Zorganizowany został przez Gminny Ośrodek Kultury we współpracy z parafią pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Łukowej.

Uroczystość rozpoczęła się od koncertu kolęd „Maleńkiemu maluchy” w wykonaniu najmłodszych mieszkańców Łukowej, którzy przebrani za aniołki kolędowali przy żłóbku. Następnie została odprawiona Msza św., której przewodniczył proboszcz parafii, ks. Waldemar Kostrubiec. – Wspominamy dziś wydarzenie, kiedy Pan Jezus objawił się poganom. Ale to wydarzenie ciągle się powtarza, bo On się objawia każdemu człowiekowi, każdego do siebie zaprasza i każdemu daje możliwość rozpoznania, że On jest Bogiem obecnym wśród swojego ludu. My dzisiaj prośmy Pana Jezusa, by pomógł nam dostrzec Jego obecność i pomógł nam w tę obecność uwierzyć, by pomógł nam, byśmy chcieli jak Mędrcy ze Wschodu szukać Jego obecnego w tym świecie – mówił. W homilii przybliżył postaci Trzech Króli, których znamy z Ewangelii.

O przygotowaniach do tego barwnego wydarzenia mówiła dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Łukowej, Wiesława Kubów: – Chcemy we wspólne świętowanie włączyć całą społeczność, tak by każdy mógł wnieść coś od siebie. Stąd koncert kolęd w wykonaniu dzieci, które przygotowywali rodzice i nauczyciele, zaangażowanie zespołów śpiewaczych, młodzieży i mieszkańców zarówno w przygotowanie wydarzenia, jak i jego odegranie. Nowością tegorocznego Orszaku w Łukowej był specjalny konkurs dla rodzin. Nasz dom kultury przygotował także korony i śpiewniki. Rodziny przebrane w stroje Maryi z Dzieciątkiem, Józefa i aniołków mogły wziąć udział w konkursie z nagrodami „Bądźmy Świętą Rodziną”.

Po Eucharystii, w barwnym i uroczystym Orszaku wszyscy uczestnicy przeszli z kościoła do Gminnego Ośrodka Kultury, gdzie nastąpił pokłon Trzech Mędrców przed Bożą Dzieciną. Orszakowy pochód rozpoczął się przed świątynią, gdzie młodzież odegrała wizytę Mędrców u króla Heroda. Potem uczestnicy ruszyli w kierunku gimnazjum. Tam do obejrzenia była scenka „Herod, Śmierć i Diabeł” w wykonaniu uczniów Szkoły Podstawowej w Łukowej. Przed publicznością wystąpiły również miejscowe zespoły, nie zabrakło wspólnej radości i dobrych życzeń podczas dzielenia się opłatkiem. Orszak zakończyło noworoczne spotkanie dla zespołów, chórów i przedstawicieli władz.

– Mam nadzieję, że ta tradycja organizowania Orszaku Trzech Króli będzie kultywowana i cieszymy się, że mieszkańcy naszej gminy tak chętnie biorą w niej udział. Dziękuję wszystkim za pomoc w organizacji i za zaangażowanie. Widzimy, że nikogo w całej Polsce, a także u nas nie zniechęca pogoda, niskie temperatury, wiatr czy śnieg. Cieszymy się, że możemy wspólnie manifestować swoją wiarę – podsumowała Wiesława Kubów.

Joanna Ferens

Orszak Trzech Króli w Lubaczowie

Orszak Trzech Króli po raz ósmy przeszedł przez Lubaczów. Eucharystię w konkatedrze celebrował dziekan dekanatu Lubaczów ks. kan. Andrzej Stopyra, a uczestniczyła w niej Święta Rodzina. Śpiewem kolęd ubogacił ją Zespół Pieśni i Tańca „Kresy”. Po rozdaniu dzieciom koron uformowała się procesja, a Betlejemska Gwiazda i Święta Rodzina, którą w tym roku była rodzina Szynalów, zaprowadziła ją na lubaczowski Rynek. W parafialnym kościele pw. św. Karola Boromeusza we Mszy św. uczestniczyli Trzej Królowie. Po obejrzeniu jasełek w wykonaniu uczniów Szkoły Podstawowej nr 1 im. gen. Stanisława Dąbka, wyruszyli z Orszakiem w drogę na spotkanie z Dzieciątkiem Jezus, Jego matką Maryją i opiekunem św. Józefem. Na Rynku wierni śpiewali kolędy, a Teatr Małych Form, prowadzony już przez 45 lat przez Grażynę Bielec, jak co roku przedstawił inscenizację o tym wydarzeniu. Po przybyciu na Rynek Mędrcy ze Wschodu, których odegrali Tadeusz Zaremski, Jacek Ważny i Adam Sobczuk, złożyli przed Bożym Dzieciątkiem przyniesione dary: złoto, kadzidło i mirrę.

Wydarzenie było okazją do złożenia życzeń noworocznych. – Życzę wszystkim zdrowia i wytrwałości w realizacji planów. Niech się spełnią wasze marzenia i oczekiwania. Niech to będzie dobry rok – powiedział wiceburmistrz Lubaczowa Janusz Waldemar Zubrzycki. – W tym szczególnym dniu Objawienia Pańskiego pragnę życzyć Państwu, niech Betlejemska Gwiazda, która wskazała Trzem Królom drogę do Jezusa, wskazuje nam wszystkim drogę do miłości, zgody i pokoju. By ten rok był dobry dla nas wszystkich, a Jezus Chrystus błogosławił lubaczowianom i mieszkańcom ziemi lubaczowskiej – dodał starosta lubaczowski Zenon Swatek. Kilka kolęd i pastorałek zaśpiewał Zespół Pieśni i Tańca „Kresy”. Wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji tegorocznego Orszaku Trzech Króli podziękował ks. kan. Andrzej Stopyra i przekazał Boże błogosławieństwo.

Adam Łazar
Tagi:
Orszak Trzech Króli

Święto Objawienia Pańskiego

2019-01-23 11:50

Krystyna Smerd
Edycja świdnicka 4/2019, str. II

Krystyna Smerd
W postacie królów wcielili się Andrzej Matyszkiewicz, Wiesław Kramek oraz pochodzący z Nigerii Roland John

W Strzegomiu zorganizowany po raz czwarty w historii miasta orszak Trzech Króli poprzedziła uroczysta Msza św. w parafii pw. Zbawiciela Świata i Matki Bożej Szkaplerznej sprawowana pod przewodnictwem proboszcza ks. kan. Marka Żmudy. Homilię wygłosił ks. wikariusz Mateusz Kubusiak. Uczestnicy uroczystej Eucharystii otrzymywali u wejścia do kościoła piękne papierowe korony. Podkreślały one, że na wzór mędrców ze Wschodu, którzy wiedzeni przez betlejemską gwiazdę, pierwsi przybyli oddać hołd Bożemu Dziecięciu, po wiekach spieszą oddać też dzisiejsi chrześcijanie, do których zaliczają się w ogromnej większości Polacy. A nasz naród jest dumny ze swojej wiary i murem stoi za Jezusem – Bożym Dziecięciem – który przyniósł całemu światu zbawienie i nadzieję na życie w wieczności. Na zakończenie Mszy św. i ksiądz proboszcz poświęcił uroczyście kadzidło i kredę, którą wierni w przygotowanych pakiecikach zabrali do domów, żeby oznaczyć kredą drzwi swoich mieszkań pierwszymi literami imion Trzech Króli.

Po Eucharystii pod kościołem Zbawiciela świata i Matki Bożej Szkaplerznej z Góry Karmel uformował się długi, wielobarwny korowód na czele z Bractwem Strzegomskich Joannitów, którzy nieśli tradycyjne królewskie sztandary oraz liczną grupą ojców z dziećmi w rycerskim przebraniu z mieczami i tarczami opatrzonymi strzegomskim herbem. Za nimi w korowodzie jechała bryczka, zaprzężona w piękne kare konie, która wiozła króli: Kacpra Melchiora i Baltazara z ich drogocennymi darami w skrzyni i sakiewkach.

W obszernym i licznym orszaku, który przemierzał miasto głównymi ulicami do hali sportowej, szli: ksiądz proboszcz Marek Żmuda, księża wikariusze, przedstawiciele władz samorządowych i strzegomskie rodziny z dziećmi, w tym grupa dzieci w wieku szkolnym przebrana za rycerzy i aniołki.

Po pół godzinnym marszu barwna kolumna mieszkańców dotarła do hali sportowej, gdzie zostali uroczyście powitani przez proboszcza parafii ks. Marka Żmudę, burmistrza Strzegomia Zbigniewa Suchytę i przedstawicieli Strzegomskiego Centrum Kultury, a po powitaniu był jasełkowy występ. W jego trakcie Trzej Królowie – reprezentujący trzy kontynenty Europę, Afrykę, Azję – po symbolicznej walce dobra ze złem – obserwowanej w wielkim napięciu przez młodych widzów – złożyli cenne dary – przed małym Jezuskiem na rękach Matki – w symbolicznej szopie z Bożą Rodziną.

Krótki, bardzo wymowny spektakl przygotowali uczniowie strzegomskiego Liceum Ogólnokształcącego i Szkoły Podstawowej nr 2.

W postacie królów wcieli i się: Andrzej Matyszkiewicz, Wiesław Kramek oraz pochodzący z Nigerii Roland John, a świętą rodzinę odgrywali w jasełkach państwo Emilia i Jarosław Wiraszka, z synkiem Olivierem. W spektaklu podobały się: dynamizm (kilku najbardziej diabelskich z diabłów, o czerwonych twarzach, namawiało do grzechu wyliczając je, a piękni Aniołowie – w zwycięskiej bitwie i słowami pouczeń „wyciągali” grzeszników z ich mocy. W słowach dialogu były odniesienia do współczesności, podobała się też staranna scenografia. I za to wszystko twórcy jasełek zebrali w finale gromkie i zasłużone brawa. Po spektaklu jego wykonawcom oraz wszystkim, którzy natrudzili się w przygotowaniu orszaku Trzech Króli podziękowali też pięknie proboszcz ks. Marek Żmuda, burmistrz Zbigniew Suchyta oraz ks. Wojciech Baliński. Na zakończenie w hali sportowej był sowity poczęstunek dla wszystkich uczestników orszaku z: bigosem, smakowitą grochówką, żurkiem, pieczoną kiełbasą, kawą i herbatą. Kolędy umilające mieszkańcom czas śpiewali uczniowie Szkoły Podstawowej nr 2, Zespół Pieśni i Tańca „Kostrzanie”, Zespół „Goczałkowianie” oraz Zespół Wokalny „Retro”.

– Jesteśmy bardzo radzi z udziału w tak pięknie przygotowanym orszaku Trzech Króli – mówili mieszkańcy, którzy doszli z królami do symbolicznego Betlejem, gdzie się narodził Jezus Chrystus. Podkreślili, że tej tradycji będą pilnować i ją kultywować.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zabawa w Kościół

2019-03-20 09:25

Bp Andrzej Przybylski
Niedziela Ogólnopolska 12/2019, str. 30

Eliza Bartkiewicz/episkopat.pl

Wstyd się przyznać, ale w młodości nie byłem ministrantem. Kiedy wstąpiłem do seminarium, musiałem więc szybko nadrobić tę lukę. Na szczęście wykłady z liturgiki czy asysty seminaryjne bardzo mi w tym pomogły. Jednak nie tylko one nauczyły mnie, czym tak naprawdę jest święta liturgia. Dobrze zapamiętałem jedną z pierwszych posług, w której byłem odpowiedzialny za przygotowanie okadzeń. Niestety, nie zdążyłem rozpalić węgielków na czas i kiedy zbliżała się chwila wyjścia z kadzielnicą, pomyślałem sobie naiwnie i przewrotnie, że wyjdę z nierozpalonymi węgielkami, celebrans zasypie je kadzidłem, a nikt specjalnie nie zauważy, że i tak nie ma z tego dymu. Jak pomyślałem, tak zrobiłem, żeby tylko ratować swoją głowę. Pobożny ksiądz nabierał już na małą łyżeczkę kadzidła, ale nagle zobaczył zupełnie czarne węgle w kadzielnicy. Spojrzał na mnie z uśmiechem i bez złości, życzliwie powiedział: „Idź z tym do zakrystii, nie będziemy oszukiwać Pana Boga, bo Kościół to nie zabawa!”.

Oj, zapamiętałem na całe życie te słowa. Do dziś jestem za nie wdzięczny temu kapłanowi. Zapamiętałem na zawsze, że wszystko, co Kościół czyni w liturgii, podczas Mszy św. i innych nabożeństw to nie jest tylko zabawa w jakieś poruszające znaki, to nie jest ludzki wymysł, żeby ciekawsze były kościelne obrzędy. Każdy znak w liturgii jest urzeczywistnieniem jakichś boskich rzeczywistości. Niedobrze, jeśli my, kapłani, nie podchodzimy do tych znaków i gestów z odpowiednią wiarą i pobożnością, jeśli sumiennie nie wykonujemy wszelkich gestów i czynności danych nam przez Kościół. Podobnie jest z ludźmi świeckimi. To smutne, jeśli nam zobojętniały liturgiczne znaki, postawy i gesty, jeśli bez czci odnosimy się do rzeczy poświęconych i związanych z Panem Bogiem.

Spróbujmy się temu przyjrzeć z uwagą i ożywić na nowo swoją świadomość i wrażliwość wobec rzeczy świętych w Kościele. Brak takiego szacunku nie tylko obraża Pana Boga, ale też sprawia, że coraz częściej obojętnie patrzymy na profanacje świętych znaków naszej wiary, na ich niszczenie i wyśmiewanie. A przecież my, chrześcijanie, nie bawimy się w Kościół i nie udajemy wiary, ale wierzymy głęboko i jesteśmy Kościołem Jezusa Chrystusa.

Bp Andrzej Przybylski
Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Jarosław Grabowski nowym redaktorem naczelnym „Niedzieli”

2019-03-26 11:16

Ks. Mariusz Frukacz

Ks. dr Jarosław Grabowski został nowym redaktorem naczelnym tygodnika katolickiego "Niedziela". Zastąpił na tym stanowisku Lidię Dudkiewicz, która tę funkcję pełniła od 1 lipca 2014.

Bożena Sztajner/Niedziela

Wręczając dzisiaj dekret nowemu redaktorowi naczelnemu tygodnika, w obecności pracowników „Niedzieli”, abp Wacław Depo przypomniał słowa papieża Franciszka, że „Niedziela” jest darem Opatrzności dla Kościoła i Polski”.

- Ufam, że nowy redaktor naczelny będzie współpracownikiem prawdy i poniesie to dzieło, jakim jest „Niedziela”, dla dobra Kościoła i Ojczyzny – podkreślił abp Depo.

Natomiast red. Lidia Dudkiewicz przywoła słowa Zofii Kossak, która napisała: „Niedziela”, to moje ukochane dziecko” - Ja dzisiaj tak samo powtarzam i ufam, że to dziecko idzie w dobre ręce – mówiła Lidia Dudkiewicz.

Ks. Jarosław Grabowski urodził się 30 września 1969 w Częstochowie. Święcenia kapłańskie przyjął w 1994. Po roku pracy duszpasterskiej w Krzepicach został skierowany na studia specjalistyczne do Rzymu. W 2000 uzyskał stopień naukowy doktora teologii (specjalność teologia dogmatyczna) na Papieskim Uniwersytecie św. Tomasza z Akwinu „Angelicum” w Rzymie. Jest wykładowcą dogmatyki i ekumenizmu w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Częstochowskiej i Diecezji Sosnowieckiej. W latach 2003-2009 był diecezjalnym duszpasterzem nauczycieli. Od 2003 jest moderatorem kręgu rodzin Domowego Kościoła.

W latach 2004-2014 zaangażował się w pracę naukowo-dydaktyczną w Szkole Wyższej im. B. Jańskiego w Krakowie. Od 2009 jest kierownikiem Referatu Dialogu ekumenicznego, międzyreligijnego, z niewierzącymi Kurii Metropolitalnej w Częstochowie.

W latach 2011- 2014 publikował na łamach „Niedzieli”. Prowadził też audycje z cyklu „Wiara poszukujących” w katolickim Radiu FIAT. Jest autorem książek: „Przewodnik dla pytających o wiarę” (2015), „O Bogu po ludzku. Przewodnik dla poszukujących” (2016). Jego pasją jest głoszenie wiary językiem zrozumiałym. Ma zamiłowanie do morza i nurkowania.

- Funkcja redaktora naczelnego „Niedzieli” jest dla mnie nowym wyzwaniem do głoszenia chrześcijańskiej wiary, która może przenikać wszystkie dziedziny życia. Media katolickie widzę jako narzędzia ewangelizacji, które służą formacji i religijnemu rozwojowi człowieka. Zależy mi na tym, aby „Niedziela” była nowa, ciekawa i wierna, by przedstawiała prawdziwy obraz Kościoła nie tylko językiem słusznym, ale i zrozumiałym – podkreśla ks. dr Jarosław Grabowski.

4 kwietnia 1926 r., ukazał się pierwszy numer tygodnika katolickiego „Niedziela”. Tygodnik został powołany niedługo po tym jak papież Pius XI bullą "Vixdum Poloniae unitas" z 28 października 1925 r. powołał do istnienia diecezję częstochowską. Jej pierwszym biskupem został ks. Teodor Filip Kubina (1880–1951), działacz społeczny, popularyzator Akcji Katolickiej, publicysta, redaktor "Gościa Niedzielnego". Jedną z pierwszych decyzji jaką podjął bp Kubina było powołanie tygodnika katolickiego. Funkcję pierwszego redaktora „Niedzieli” bp Teodor Kubina powierzył ks. Wojciechowi Mondremu, który był redaktorem naczelnym „Niedzieli” w latach 1926-37.

W historii pisma redaktorami naczelnymi „Niedzieli” byli: ks. Wojciech Mondry (1926-37), ks. Stanisław Gałązka (1937-39), ks. Antoni Marchewka (1945-53), ks. Ireneusz Skubiś (1981-2014), Lidia Dudkiewicz (2014 – 2019).

Po aresztowaniu przez władze komunistyczne w 1947 r. ks. Antoniego Marchewki zastępowali go na stanowisku redaktora naczelnego „Niedzieli” ks. Marian Rzeszewski i ks. Władysław Soboń.

W ciągu 93 lat istnienia „Niedziela” była zmuszona trzykrotnie zawiesić swoją działalność: w okresie II wojny światowej (1939-45) , w okresie PRL (1953-81) oraz w stanie wojennym (XII 1981).

Obecnie „Niedziela” to tygodnik katolicki o zasięgu ogólnopolskim i polonijnym; jest instytucją multimedialną z własnym studiem internetowym, radiowym i telewizyjnym, ma również własną serię wydawniczą „Biblioteka Niedzieli”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem