Reklama

Dzień skupienia z o. Johnem Bashoborą

2018-12-05 11:10

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 49/2018, str. VI-VII

Joanna Ferens
Z Jezusem Eucharystycznym pośród wiernych

W kościele św. Jana Pawła II w Biłgoraju odbył się dzień skupienia z udziałem ugandyjskiego kapłana, charyzmatyka i doktora teologii duchowości o. Johna Bashobory

Spotkanie miało miejsce 22 listopada. Rozpoczęła je Msza św., której przewodniczył ks. prał. Józef Flis. Na początku powitał wszystkich zebranych oraz zachęcił do ufnej modlitwy. – Zgromadziliśmy się przy ołtarzu Jezusa Chrystusa, aby uwielbiać Boga w Trójcy Świętej Jedynego i dziękować za wszystkie łaski, którymi nieustannie nas obdarza. Cieszymy się, że dziś jesteśmy właśnie tutaj, aby polecać Bogu nasz dzień codzienny, nasze troski i radości. Dziękujemy Mu za dar Eucharystii i kapłaństwa, a także za naszego patrona św. Jana Pawła II – mówił we wprowadzeniu. – Cieszymy się także, że jest z nami szczególny gość – o. John Bashobora. Father, welcome in Biłgoraj! Cieszymy się, że ojciec jest tutaj z nami i niech wielkie sprawy Boże się tutaj dokonują. Nasz kościół jest duży, ale nie może pomieścić wszystkich, którzy dziś tutaj przyszli. Jednakże ogromnie się cieszę z każdej i każdego z was, z was wszystkich, którzy przyszliście dziś na to spotkanie z Bogiem – mówił ks. prał. Józef Flis.

Porzućcie lęk

W homilii o. Bashobora z mocą podkreślał, że człowiek może być szczęśliwy i wolny tylko w Bogu. Nawoływał również do wyrażania prawdziwej radości z doświadczenia Bożej miłości. – To jest czas, aby się radować. Zwróćcie uwagę na to, co powiedział ksiądz w modlitwie „Ojcze nasz”. Gdy modlimy się, że to, co na niebie, niech będzie także na ziemi, to prosimy, abyśmy już tutaj, na ziemi, doświadczyli radości, która jest w niebie. A przecież wiemy, że w niebie nie ma chorób i smutku, dlatego niech i tutaj, na ziemi już tego nie będzie. Niech będzie miłość, pokój i radość. I niech to wszystko się dziś tutaj wam objawi. I kiedy kapłan mówi jeszcze: „Uwolnij nas od złego”, ty pomyśl o wszelkim złu, jakie masz w domu i módl się, proś Pana, aby zesłał wam pokój. Dzisiaj jest czas na ogromną radość, a tylko radość w Panu jest naszą siłą. I kiedy ta radość przychodzi, nie próbujcie jej blokować przez zamknięte usta, gdyż to jest doświadczenie nieba. Dzisiaj Pan chce zobaczyć wasz uśmiech, Pan patrzy nas was, jak się uśmiechacie i jest szczęśliwy. I możemy usłyszeć to prorockie słowo: „Nie lękajcie się!”. To, co się stało w Dzień Pięćdziesiątnicy, dzieje się również dzisiaj, gdyż Bóg chce, abyśmy wszyscy rozgłaszali Dobrą Nowinę o zbawieniu, gdyż jesteśmy Kościołem apostolskim i prorockim. Wyobraź sobie moment po odpuszczeniu grzechów, kiedy ksiądz do ciebie mówi, że Bóg tak bardzo nas umiłował, że dał swojego Syna, aby nas zbawić od grzechu, a Jezus cierpiał i umarł za nasze grzechy i zabrał także wszelkie nasze przekleństwa. Niech On, który zmartwychwstał przez moc Ducha Świętego, wybaczy również tobie. I w tym momencie otrzymujesz Ducha Świętego, wylewa się na ciebie Boża miłość. Jesteś wówczas wypełniony radością, miłością i pokojem i wracasz taki po wyznaniu grzechów i twoja twarz wygląda pięknie – mówił o. John. Przywołując słowa Papieża Polaka, wzywał wszystkich: – Nie lękajcie się, nie bójcie się! Zaufajcie Bogu, zaufajcie Jego miłości, otwórzcie się na Niego, a On zmieni wasze życie.

Po Eucharystii miały miejsce adoracja i błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem oraz modlitwa o uzdrowienie.

Reklama

Obecność Boga

Dzień skupienia z o. Bashoborą zgromadził w kościele pw. św. Jana Pawła II kilkaset osób. Jedną z nich była 20-letnia Małgorzata, która po wyjściu z kościoła twierdziła, że po raz pierwszy w życiu czuła namacalną obecność Boga: – Przyznam szczerze, że przyszłam tu trochę z ciekawości, namówiona przez rodziców, ale nie żałuję. To było piękne i wspaniałe doświadczenie. Po raz pierwszy poczułam, że Bóg jest blisko mnie. O. John mówił z taką mocą, i ta wielka wspólnota ludzi, którzy razem się modlili. Czułam, że jestem wśród bliskich mi osób, które czują to samo co ja. Największe wrażenie wywarło na mnie błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, gdy o. John Bashobora przystanął nade mną z monstrancją. Czułam wówczas, i jestem stuprocentowo pewna, że Bóg jest ze mną, że zawsze będzie blisko mnie. Cieszę się, że mogłam wziąć udział w tym dniu skupienia. Dziękuję wszystkim, którzy go zorganizowali, gdyż niesamowicie umocniło to moją wiarę. Jestem osobą wierzącą i praktykującą, jednakże to spotkanie i ta modlitwa sprawiły, jakbym na nowo w tej swojej wierze się odrodziła, to nowa siła na dalsze życie – wyznała Małgorzata.

O. John Bashobora pochodzi ze wschodniej Ugandy, pracuje w diecezji Mbarara. Jest odpowiedzialny za duszpasterstwo i koordynację Ruchu Odnowy w Duchu Świętym, jest też jej kierownikiem duchowym. O. Bashobora odwiedza Polskę od 11 lat, prowadząc rekolekcje i spotkania oraz przewodnicząc modlitwom. Jednymi z największych rekolekcji zorganizowanymi z jego udziałem było spotkanie na Stadionie Narodowym, wzięło w nim udział ok. 60 tys. osób.

Tagi:
dzień skupienia Bashobora

Razem przy św. Ojcu Pio

2018-12-12 07:49

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 50/2018, str. VI

Doroczny dzień skupienia przeżywali członkowie Grup Modlitwy Ojca Pio. Spotkanie członków wspólnoty z kilkunastu parafii naszej diecezji odbyło się w parafii Matki Bożej Królowej Polski w Nowej Dębie w przeddzień rozpoczynającego się Adwentu

Ks. Adam Stachowicz
Adorację Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie poprowadził ks. Leszek Biłas

Każdego roku spotykamy się, aby lepiej się poznać i mieć możliwość wymienić doświadczenia działalności wspólnot w poszczególnych parafiach. Takie spotkania pogłębiają w nas duchowość św. Ojca Pio, chociażby poprzez wysłuchanie konferencji, natomiast na wspólnej modlitwie możemy polecać sprawy własne oraz całej diecezji – informuje diecezjalny duszpasterz GMOP ks. Leszek Biłas i dodaje: – Szczególnie we wspólnocie podjęliśmy modlitwę za małżeństwa sakramentalne. Również naszym założeniem jest, aby Grupy Modlitwy Ojca Pio powstały w każdym dekanacie i wsparły modlitwą Katolickie Centrum Pomocy Rodzinie.

Rozpoczynając spotkanie, diecezjalny duszpasterz GMOP powitał przybyłych, a kapucyn ze Stalowej Woli-Rozwadowa, br. Tadeusz Bargiel OFMCap, wygłosił konferencję. Następnie ks. Leszek Biłas poprowadził modlitwę przed Chrystusem obecnym w Najświętszym Sakramencie. Centralnym momentem spotkania była Msza św. sprawowana przez kapłanów przybyłych z członkami wspólnoty. Przewodniczył jej i homilię wygłosił br. Tadeusz Bargiel. Nawiązując do Adwentowego wołania o nieustanne czuwanie wskazywał na to, co naprawdę znaczy kochać Pana Boga. W sposób szczególny przywoływał doświadczenie św. Franciszka. – W komentarzu do modlitwy „Ojcze nasz” Biedaczyna z Asyżu mówił, iż wolą Bożą jest, abyśmy Boga kochali z całego serca, zawsze o Nim myśląc; z całej duszy, zawsze za Nim tęskniąc; całym umysłem, ku Niemu kierując wszystkie nasze intencje, szukając we wszystkim Jego chwały. Obracajmy wszystkie nasze siły i władze duszy oraz ciała na służbę Bożej miłości, a nie na co innego, i bliźnich naszych kochajmy jak samych siebie – wskazywał kaznodzieja. Po Mszy św. był czas integracyjnego spotkania zakończony wspólną modlitwą Koronki do Miłosierdzia Bożego.

W spotkaniu wzięło udział ok. 120 osób. W diecezji działa przy parafiach ponad dwadzieścia wspólnot św. o. Pio. – Na stałą formację poszczególnych członków wspólnoty składają się: comiesięczna Msza św. poprzedzona nabożeństwem, comiesięczne spotkanie formacyjne (katecheza, czytanie Pisma Świętego i lektura czasopisma „Głos Ojca Pio”), adwentowy dzień skupienia, spotkanie opłatkowe, rekolekcje wielkopostne ze św. Ojcem Pio oraz nocne czuwanie w katedrze sandomierskiej. Zadaniem członków grup jest wspieranie modlitwą intencji wyjątkowych i szczególnych. Oprócz modlitwy niewątpliwie mocno leży nam na sercu troska o człowieka, czyli jak u św. Ojca Pio, troska o duszę człowieka i jego ciało. Jako członkowie GMOP przeprowadzamy różne zbiórki, np. odzieży dla bezdomnych i darów rzeczowych dla potrzebujących. Czasami są to też produkty spożywcze czy płody roli – wyliczają odpowiedzialni za wspólnotę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł 21 lat po swojej aborcji

2019-01-12 18:58

Artur Stelmasiak

Twitter.com

Kilka dni temu, po krótkiej i niespodziewanej chorobie płuc, zmarł Tim Guido. Znany był jako „Baby z Oldenburga”. O dziecku z Zespołem Downa zrobiło się głośno w 1997 roku, gdy przeżył swoją aborcję.

Chłopiec "urodził się" 6 lipca 1997 roku w wyniku wywołania poronienia. Była to późna aborcja po 6 miesiącu życia, czyli taka, którą stosuje się obecnie także w Polsce. Powodem zabicia dziecka było wykrycie choroby Zespołu Downa, którą zdiagnozowano w 25 tygodniu prenatalnego życia. Okazało się jednak, że wbrew woli rodziców i lekarzy dziecko po poronieniu nie chciało umrzeć. - Takie same historie znamy z polskich szpitali. Do naszej fundacji docierają pojedyncze przypadki, ale nie wiemy jaka skala żywych urodzeń po aborcji jest w naszym kraju - mówi "Niedzieli" Kaja Godek z fundacji Życie i Rodzina. - Statystyki z innych krajów pokazują, że żywych urodzeń w wyniku aborcji eugenicznych jest od kilkunastu do kilkudziesięciu procent. Przecież polskie dzieci nie różnią się od zagranicznych, czyli mamy prawo twierdzić, że u nas skala żywych urodzeń jest podobna.

Tim Ważył 690 gramów i miał 32 cm długości. Przez pierwsze dziewięć godzin leżał zawinięty w ręcznik bez żadnej opieki medycznej. Temperatura jego ciała spadła do 28 stopni Celsjusza. Pozostawiony sam sobie, walczył o życie. Dopiero po dziewięciu godzinach personel medyczny szpitala zaczął udzielać mu pomocy.

Lekarze nie dawali mu szans. Mówili, że jego śmierć jest kwestią miesięcy. Jego organizm był wycieńczony przez proces aborcyjny, nie wykształciły się w pełni jego płuca, miał zniekształcone stopy. Lekarze z kliniki, do której został przetransportowany po nieudanej aborcji, wymienili kilkanaście poważnych uszkodzeń ciała niemowlęcia.

Tim bardzo szybko został adoptowany przez małżeństwo Bernarda i Simone Guido, które miało dwóch biologicznych synów, a potem - prócz Tima - przygarnęło jeszcze dwie dziewczynki z zespołem Downa. Troskliwie opiekowali się chłopcem i bardzo dbali o jego terapię, bo dzięki "nie udanej" aborcji Tim oprócz Zespołu Downa miał autyzm, uszkodzony wzrok i bardzo słabe płuca. I właśnie ta ostatnia dolegliwość okazała się dla niego śmiertelna 4 stycznia 2019 r. - Można powiedzieć, że była to aborcja z opóźnionym zapłonem. Gdyby Tim urodził się naturalnie w 9 miesiącu to dziś pewnie by żył i cieszył się o wiele lepszym zdrowiem - podkreśla Kaja Godek, która również wychowuje synka z Zespołem Downa.

Po latach terapii, licznych operacji i zabiegów Tim zaczął chodzić, grać w piłkę i wygłupiać się ze swoim rodzeństwem. Jego sprawność była już na tyle duża, że coraz częściej rodzina myślała o znalezieniu dla Tima pracy. - Gdy podejmowano decyzję o zabiciu dziecka nikt nie przepuszczał, że tak szybko znajdzie sie rodzina, która otoczy go miłością. Jego przykład dobitnie pokazuje, że nie ma sytuacji, które są beznadziejne. Tim był szczęśliwym i uśmiechniętym człowiekiem, którego miłością otoczyła rodzina. A nam wmawia się, że takie dzieci trzeba zabić - mówi Kaja Godek.

Tim świętował z rodziną Boże Narodzenie i Sylwestra bez znaku na zbliżającą się śmierć. - Mieliśmy bardzo miłe święta - mówi Simone Guido w rozmowie z portalem www.ndr.de. Przybrana matka tłumaczy, że płuca chłopca zostały uszkodzone z powodu wczesnego porodu. Dlatego w miesiącach zimowych często miał infekcje. Tegoroczna infekcja okazała się śmiertelna.  - Jesteśmy bardzo smutni i jeszcze nie wiemy, jak poradzić sobie z utratą naszego wyjątkowego radosnego syna - dodaje Bernard Guido. 

O sprawie Tima w niemieckich i światowych mediach zrobiło się głośno nie dlatego, że przeżył aborcję i lekarze nie pomagali mu w pierwszych godzinach życia, ale z zupełnie innego powodu. Kilka miesięcy później biologiczni rodzice Tima postanowili oskarżyć szpital o to, że ich syn przeżył aborcje. Domagali się wysokiego odszkodowania.

Według prezesa niemieckiego Towarzystwa Ginekologicznego i Położniczego, profesora Dietricha Berga, każdego roku ponad 100 dzieci w Niemczech przeżywa aborcję. W 2003 roku lekarz, który nie pomógł Timowi, został ukarany grzywną w wysokości 13 000 euro, ale nie za dokonanie późnej aborcji, a za brak opieki nad żywym noworodkiem. Tragedia syndromu postaborcyjnego dotknęła również biologiczną matkę Tima. Kobieta po nieudanej psychoterapii popełniła samobójstwo.

Przybrani rodzice Tima na jego 18. urodziny napisali książkę „Tim żyje!”, zabierając głos w kampanii przeciwko aborcji. Książka ta jest dostępna także w języku polskim, bo została wydana nakładem Edycji Świętego Pawła. - Ta Historia pokazuje, jaka jest okrutna prawda o aborcji. Aborcja nie jest żadnym dobrodziejstwem dla dzieci i kobiet. Nigdy nie znamy przyszłości i nie możemy wyrokować, czy dziecko będzie szczęśliwe, czy nie - podkreśla Kaja Godek, pełnomocnik inicjatywy ustawodawczej Zatrzymaj Aborcję.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Rozpoczął się Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

2019-01-18 22:02

Kamil Krasowski

W Kościele katolickim rozpoczął się Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. W naszej diecezji 18 stycznia zainaugurowało go nabożeństwo ekumeniczne w parafii katedralnej w Gorzowie.

Karolina Krasowska
Nabożeństwo ekumeniczne w kaplicy katedralnej w Gorzowie

Zobacz zdjęcia: Nabożeństwo ekumeniczne w parafii katedralnej w Gorzowie

Modlitwom ekumenicznym w Gorzowie przewodniczył ks. prał. Zbigniew Kobus, proboszcz parafii katedralnej. - Bardzo serdecznie pragnę powitać wszystkich obecnych na naszym nabożeństwie o jedność chrześcijan, którym rozpoczynamy tydzień powszechnej modlitwy w Kościele rzymskokatolickim o jedność wszystkich chrześcijan na całym świecie. Tym nabożeństwem rozpoczynamy także modlitwę naszej diecezji zielonogórsko-gorzowskiej  - powiedział ks. prał Kobus. - Do tej pory gromadziliśmy się rokrocznie w katedrze. Ale cieszę się, że mimo tego bólu, który przeżywamy już od półtorej roku z powodu braku katedry, która jest odbudowywana, remontowana gromadzimy się w tej kaplicy naszej parafii katedralnej. I cieszę się, że do niej przybywacie na modlitwę także w intencji jedności wszystkich chrześcijan. Chociaż na dworze trochę chłodno, ale myślę, że nasze serca rozgrzane są wzajemną życzliwością, powiem więcej - miłością i radością z tego, że razem możemy stawać do wspólnej modlitwy.

W modlitwie uczestniczyli ze strony polskiej: bp Mirosław Wola - proboszcz parafii kościoła ewangelicko-augsburskiego w Gorzowie, ks. Jarosław Szmajda - proboszcz parafii prawosławnej w Gorzowie, pastor Dariusz Chudzik - proboszcz parafii Zboru Kościoła Chrześcijan Baptystów w Gorzowie, ks. Tadeusz Kuźmicki - referent ds. ekumenizmu diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, który przygotował nabożeństwo w Gorzowie, ks. Rafał Mocny - duszpasterz akademicki w Słubicach oraz prof. Paweł Leszczyński - prorektor Akademii im. Jakuba z Paradyża, reprezentant kościoła ewangelicko-augsburskiego. Z kolei stronę niemiecką reprezentowali: superintendent Frank Schürer-Behrmann z Europejskiego Centrum Ekumenicznego we Frankfurcie n. Odrą, pastor dr Justus Werdin z Europejskiego Centrum Ekumenicznego we Frankfurcie n. Odrą oraz superintendent Christoph Bruckhoff z ewangelickiego Kościoła Oderland-Spree.

Tematem tegorocznego Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan są słowa z Księgi Powtórzonego Prawa: "Dąż do sprawiedliwości" (Pwt 16,20), zaś rozważania i modlitwy zostały przygotowane przez chrześcijan z Indonezji.

Homilię wygłosił pastor dr Justus Werdin, który na samym początku wyraził współczucie z powodu śmierci prezydenta Gdańska śp.Pawła Adamowicza. Pastor skupił się także na haśle tegorocznego Tygodnia Modlitw O Jedność Chrześcijan "Dąż do sprawiedliwości". -  Sprawiedliwość należy do Pisma Świętego. Tam bardzo często się spotyka to słowo i należy ono do samego Boga. Więc pozwólcie, że spytam jaki jest dźwięk tego słowa, co tam w nim dźwięczy ? - pytał pastor Werdin. - Bóg jest sprawiedliwy, a my to mamy słyszeć i dostosowywać się do tego dźwięku. Myślę, że Bóg bardzo chce, abyśmy byli Jego pomocnikami w dziele sprawiedliwości - kontynuował pastor. 

Kolejne nabożeństwa ekumeniczne zaplanowano w Wyższym Seminarium Duchownym w Gościkowie-Paradyżu (23 stycznia) i parafii Ducha Świętego w Zielonej Górze (25 stycznia).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem