Reklama

W służbie ludziom i lasom

2018-07-25 11:42

Małgorzata Sobczuk
Edycja zamojsko-lubaczowska 30/2018, str. 7

Małgorzata Sobczuk
Przy pomniku pomordowanych

Odsłonięcie pomnika upamiętniającego leśników pomordowanych za wolność Ojczyzny oraz krajowa narada leśników to jedne z głównych punktów ogólnopolskich obchodów Święta Lasu, które odbyły się w Nadleśnictwie Janów Lubelski. Ich organizatorem była Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Lublinie. – To najważniejsze święto lasów i leśników – powiedział Andrzej Konieczny, dyrektor generalny Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe, z którym rozmawia Małgorzata Sobczuk

Małgorzata Sobczuk: – Proszę opowiedzieć nam o genezie tego święta.

Andrzej Konieczny: – Swymi początkami sięga lat 30. XX wieku i czasów, gdy święto lasu było świętem całego społeczeństwa. Bardzo ważne słowa padły w 1933 r. w Wilnie, gdzie zaznaczył to święto prezydent Ignacy Mościcki. Powiedział, że las i sadzenie drzew to atawizm, który tkwi bardzo mocno w nas. To jest taka miłość, której nie da się wykorzenić. Oczywiście, nie jest to dokładny cytat, ale oddaje tego ducha, który trwa do dziś. Leśnicy, na co dzień bardzo ciężko pracujący, są rozproszeni po całej Polsce, ale przy okazji takiego święta spotykają się po to, żeby pokazać, jak silną są i sprawnie działającą grupą ludzi, która pracuje dla społeczeństwa. My tylko i wyłącznie służymy społeczeństwu. Odejdziemy tak, jak wszystkie pokolenia przed nami. Natomiast las, powiem to z całą pewnością, musi trwać po to, żeby służył także naszym dzieciom, wnukom i następnym pokoleniom.

– Mija 85 lat od pierwszych obchodów Święta Lasu. Dzisiaj mamy okazję świętować także inną ważną rocznicę – 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę. Dlaczego trzeba powracać do tamtych wydarzeń? Czy przez swoją pracę, doświadczenie i trud leśnicy także chcą przypominać, że warto być wiernym Ojczyźnie?

– Trzeba wracać i trzeba przypominać – dlatego, że wszyscy jesteśmy tu tylko przez chwilę. Nam się wydaje, że jesteśmy w pewnym stopniu kreatorami tego świata, otoczenia, organizacji i w ogóle życia społeczno-gospodarczego. Tak naprawdę my, jako leśnicy, patrzymy przez wymiar bardzo aksjologiczny. Odchodzimy tak, jak te drzewa odchodzą, tak jak zmieniają się pory roku, jak również zmienia się nasza praca, która jest służbą, często niezauważaną. Wszystko przemija. Zostają po nas owoce. Dziś zbieramy owoce pracy naszych pradziadków, prapradziadków, którzy ten las sadzili i go pielęgnowali. Na tym to polega, że przychodząc tutaj za 10, 20 czy 50 lat, ktoś spojrzy na ten pomnik i dowie się, że było takie wydarzenie w Janowie Lubelskim w 100—lecie odzyskania niepodległości i sobie pomyśli, w którym miejscu jest i w jakim kierunku zmierza. To jest ważne, ponieważ wszyscy odchodzimy, a najważniejsze są pamięć i świadomość, które budują i określają naszą tożsamość. Jednym z elementów, który ją stanowi jest tradycja. Pozwoliła ona wielu narodom na świecie przetrwać, bo zachowywali tradycję. Naszą tradycją jest bycie w lesie, bycie w przyrodzie, praca w ekosystemach i jednocześnie przenoszenie tej prawdy, tożsamości i tradycji na następne pokolenia. To zawdzięczamy naszym przodkom i oddajemy w spadku przyszłym pokoleniom.

– Do tego potrzebne są pokora i cierpliwość w pracy leśnika. Jak Lasy Państwowe radzą sobie z różnego rodzaju problemami? Dzisiaj jest okazja do tego, żeby spotkać się i odbyć naradę, i to taką generalną, oraz by porozmawiać o tym, co dzieje się w skali kraju. W jakiej kondycji są Lasy Państwowe?

– To bardzo istotne zagadnienie, bo bardzo często oglądamy różne programy, wywiady, czytamy dane. Ostatnio byłem uczestnikiem Forum Leśnego Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku. Tam usłyszałem bardzo ciekawe informacje. Świat cierpi z powodu wylesiania, czyli mówiąc inaczej – wykarczowania lasu na danej powierzchni, gdzie ten las tam nie odradza się. Następuje tam degradacja gleby, degradacja środowiska. Co to oznacza? A mianowicie to, że ok. 7 mln ha lasów na świecie jest karczowanych i tam nie wraca powierzchnia. Dla porównania te 7 mln rocznie, które znikają na kuli ziemskiej, to jest mniej więcej powierzchnia, jaką Lasy Państwowe zarządzają w Polsce. Druga rzecz jest taka, że Polska jest jednym z nielicznych państw, gdzie lasów przybywa co roku. W 1945 r. po II wojnie światowej mieliśmy ok. 21 proc. powierzchni zalesionej w Polsce. Dzisiaj mamy 30 proc. Dzięki pracy leśników przybyło prawie 2,5 mln ha. Przybywa lasów, ale ktoś może powiedzieć, że sadzimy takie małe sadzoneczki, a te ładne drzewa wycinamy. Kolejny mit. Nasze lasy są jednymi z najbardziej zasobnych w Europie! Mamy najwięcej drzew i te drzewa są najgrubsze i najwspanialsze. Wdrażamy też nowy program polskich domów drewnianych. Jednocześnie wiążemy dwutlenek węgla, który jest teraz tematem modnym i potrzebnym. Ograniczamy koncentrację tego gazu, czyli minimalizujemy zmiany klimatu, a te wszyscy odczuwamy.

Tagi:
wywiad Święto Lasu

Reklama

Zabawa w Kościół

2019-03-20 09:25

Bp Andrzej Przybylski
Niedziela Ogólnopolska 12/2019, str. 30

Eliza Bartkiewicz/episkopat.pl

Wstyd się przyznać, ale w młodości nie byłem ministrantem. Kiedy wstąpiłem do seminarium, musiałem więc szybko nadrobić tę lukę. Na szczęście wykłady z liturgiki czy asysty seminaryjne bardzo mi w tym pomogły. Jednak nie tylko one nauczyły mnie, czym tak naprawdę jest święta liturgia. Dobrze zapamiętałem jedną z pierwszych posług, w której byłem odpowiedzialny za przygotowanie okadzeń. Niestety, nie zdążyłem rozpalić węgielków na czas i kiedy zbliżała się chwila wyjścia z kadzielnicą, pomyślałem sobie naiwnie i przewrotnie, że wyjdę z nierozpalonymi węgielkami, celebrans zasypie je kadzidłem, a nikt specjalnie nie zauważy, że i tak nie ma z tego dymu. Jak pomyślałem, tak zrobiłem, żeby tylko ratować swoją głowę. Pobożny ksiądz nabierał już na małą łyżeczkę kadzidła, ale nagle zobaczył zupełnie czarne węgle w kadzielnicy. Spojrzał na mnie z uśmiechem i bez złości, życzliwie powiedział: „Idź z tym do zakrystii, nie będziemy oszukiwać Pana Boga, bo Kościół to nie zabawa!”.

Oj, zapamiętałem na całe życie te słowa. Do dziś jestem za nie wdzięczny temu kapłanowi. Zapamiętałem na zawsze, że wszystko, co Kościół czyni w liturgii, podczas Mszy św. i innych nabożeństw to nie jest tylko zabawa w jakieś poruszające znaki, to nie jest ludzki wymysł, żeby ciekawsze były kościelne obrzędy. Każdy znak w liturgii jest urzeczywistnieniem jakichś boskich rzeczywistości. Niedobrze, jeśli my, kapłani, nie podchodzimy do tych znaków i gestów z odpowiednią wiarą i pobożnością, jeśli sumiennie nie wykonujemy wszelkich gestów i czynności danych nam przez Kościół. Podobnie jest z ludźmi świeckimi. To smutne, jeśli nam zobojętniały liturgiczne znaki, postawy i gesty, jeśli bez czci odnosimy się do rzeczy poświęconych i związanych z Panem Bogiem.

Spróbujmy się temu przyjrzeć z uwagą i ożywić na nowo swoją świadomość i wrażliwość wobec rzeczy świętych w Kościele. Brak takiego szacunku nie tylko obraża Pana Boga, ale też sprawia, że coraz częściej obojętnie patrzymy na profanacje świętych znaków naszej wiary, na ich niszczenie i wyśmiewanie. A przecież my, chrześcijanie, nie bawimy się w Kościół i nie udajemy wiary, ale wierzymy głęboko i jesteśmy Kościołem Jezusa Chrystusa.

Bp Andrzej Przybylski
Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Jarosław Grabowski nowym redaktorem naczelnym „Niedzieli”

2019-03-26 11:16

Ks. Mariusz Frukacz

Ks. dr Jarosław Grabowski został nowym redaktorem naczelnym tygodnika katolickiego "Niedziela". Zastąpił na tym stanowisku Lidię Dudkiewicz, która tę funkcję pełniła od 1 lipca 2014.

Bożena Sztajner/Niedziela

Wręczając dzisiaj dekret nowemu redaktorowi naczelnemu tygodnika, w obecności pracowników „Niedzieli”, abp Wacław Depo przypomniał słowa papieża Franciszka, że „Niedziela” jest darem Opatrzności dla Kościoła i Polski”.

- Ufam, że nowy redaktor naczelny będzie współpracownikiem prawdy i poniesie to dzieło, jakim jest „Niedziela”, dla dobra Kościoła i Ojczyzny – podkreślił abp Depo.

Natomiast red. Lidia Dudkiewicz przywoła słowa Zofii Kossak, która napisała: „Niedziela”, to moje ukochane dziecko” - Ja dzisiaj tak samo powtarzam i ufam, że to dziecko idzie w dobre ręce – mówiła Lidia Dudkiewicz.

Ks. Jarosław Grabowski urodził się 30 września 1969 w Częstochowie. Święcenia kapłańskie przyjął w 1994. Po roku pracy duszpasterskiej w Krzepicach został skierowany na studia specjalistyczne do Rzymu. W 2000 uzyskał stopień naukowy doktora teologii (specjalność teologia dogmatyczna) na Papieskim Uniwersytecie św. Tomasza z Akwinu „Angelicum” w Rzymie. Jest wykładowcą dogmatyki i ekumenizmu w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Częstochowskiej i Diecezji Sosnowieckiej. W latach 2003-2009 był diecezjalnym duszpasterzem nauczycieli. Od 2003 jest moderatorem kręgu rodzin Domowego Kościoła.

W latach 2004-2014 zaangażował się w pracę naukowo-dydaktyczną w Szkole Wyższej im. B. Jańskiego w Krakowie. Od 2009 jest kierownikiem Referatu Dialogu ekumenicznego, międzyreligijnego, z niewierzącymi Kurii Metropolitalnej w Częstochowie.

W latach 2011- 2014 publikował na łamach „Niedzieli”. Prowadził też audycje z cyklu „Wiara poszukujących” w katolickim Radiu FIAT. Jest autorem książek: „Przewodnik dla pytających o wiarę” (2015), „O Bogu po ludzku. Przewodnik dla poszukujących” (2016). Jego pasją jest głoszenie wiary językiem zrozumiałym. Ma zamiłowanie do morza i nurkowania.

- Funkcja redaktora naczelnego „Niedzieli” jest dla mnie nowym wyzwaniem do głoszenia chrześcijańskiej wiary, która może przenikać wszystkie dziedziny życia. Media katolickie widzę jako narzędzia ewangelizacji, które służą formacji i religijnemu rozwojowi człowieka. Zależy mi na tym, aby „Niedziela” była nowa, ciekawa i wierna, by przedstawiała prawdziwy obraz Kościoła nie tylko językiem słusznym, ale i zrozumiałym – podkreśla ks. dr Jarosław Grabowski.

4 kwietnia 1926 r., ukazał się pierwszy numer tygodnika katolickiego „Niedziela”. Tygodnik został powołany niedługo po tym jak papież Pius XI bullą "Vixdum Poloniae unitas" z 28 października 1925 r. powołał do istnienia diecezję częstochowską. Jej pierwszym biskupem został ks. Teodor Filip Kubina (1880–1951), działacz społeczny, popularyzator Akcji Katolickiej, publicysta, redaktor "Gościa Niedzielnego". Jedną z pierwszych decyzji jaką podjął bp Kubina było powołanie tygodnika katolickiego. Funkcję pierwszego redaktora „Niedzieli” bp Teodor Kubina powierzył ks. Wojciechowi Mondremu, który był redaktorem naczelnym „Niedzieli” w latach 1926-37.

W historii pisma redaktorami naczelnymi „Niedzieli” byli: ks. Wojciech Mondry (1926-37), ks. Stanisław Gałązka (1937-39), ks. Antoni Marchewka (1945-53), ks. Ireneusz Skubiś (1981-2014), Lidia Dudkiewicz (2014 – 2019).

Po aresztowaniu przez władze komunistyczne w 1947 r. ks. Antoniego Marchewki zastępowali go na stanowisku redaktora naczelnego „Niedzieli” ks. Marian Rzeszewski i ks. Władysław Soboń.

W ciągu 93 lat istnienia „Niedziela” była zmuszona trzykrotnie zawiesić swoją działalność: w okresie II wojny światowej (1939-45) , w okresie PRL (1953-81) oraz w stanie wojennym (XII 1981).

Obecnie „Niedziela” to tygodnik katolicki o zasięgu ogólnopolskim i polonijnym; jest instytucją multimedialną z własnym studiem internetowym, radiowym i telewizyjnym, ma również własną serię wydawniczą „Biblioteka Niedzieli”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem