Reklama

Pielgrzymujące gospodynie

2018-06-20 08:09

Ewa Monastyrska
Edycja zamojsko-lubaczowska 25/2018, str. I

Ks. Krzysztof Hawro

Do sanktuarium w Krasnobrodzie pielgrzymowały 3 czerwca Koła Gospodyń Wiejskich z diecezji zamojsko-lubaczowskiej

Pierwsza niedziela czerwca jest tradycyjnie niedzielą pielgrzymowania Kół Gospodyń Wiejskich i zespołów śpiewaczych z terenu naszej diecezji. Przybywamy do Pani Roztocza, aby być razem, by przede wszystkim modlić się, prosić o opiekę i potrzebne łaski, wskazówki od Matki i jej Syna dla naszej misji i naszego zaangażowania. Chcemy być ze sobą, integrować się i ubogacać – powiedział diecezjalny duszpasterz rolników ks. Józef Bednarski.

Podczas Eucharystii, sprawowanej w kościele Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Krasnobrodzie, ks. Miłosław Żur zauważył, że grupy Kół Gospodyń Wiejskich potrafią łączyć życie codzienne, swoje zaangażowanie, z tym, co święte. Nie sposób nie docenić ich zwłaszcza podczas uroczystości religijnych.

– Nie wyobrażam sobie dożynek parafialnych, diecezjalnych, dekanalnych, wojewódzkich, gdyby zabrakło Kół Gospodyń Wiejskich, zespołów śpiewaczych; gdyby zabrakło tych wspaniałych rąk, które wiją wianki, tworzą piękne wieńce dziękczynne, gotują smaczne posiłki regionalne. Nie wyobrażam sobie wydarzeń odpustowych, że wśród tych chorągwi, feretronów, zabrakłoby pań w strojach regionalnych, ludowych, pięknie ubranych, które są wzruszeniem i łzą, która się w oku kręci. Ufamy, że tego nie zabraknie i tradycja ta będzie przekazywana następnym pokoleniom – powiedział podczas homilii Miłosław Żur.

Reklama

Dla niektórych nie było to zwyczajne pielgrzymowanie. Choć małżonkowie z Lipska wraz z Kołami Gospodyń Wiejskich pielgrzymują do krasnobrodzkiego sanktuarium każdego roku, to tym razem świętowanie to połączyło się z 40. rocznicą swojego ślubu.

– Jest to dla nas przeżycie i doznanie łask od Maryi. Tak jest, że przyjeżdżamy co roku, przy każdej okazji, gdy tylko możemy. Liczymy na to, że Matka nam pomoże w różnych sprawach, w zdrowiu i w chorobie, tak aby wszystko szło ku lepszemu. Tak się złożyło, że dziś jest właśnie nasza rocznica ślubu. Trafiliśmy idealnie, aby się pomodlić – przyznali z nieskrywanym wzruszeniem małżonkowie.

Członkinie Kół Gospodyń Wiejskich wraz z rodzinami udały się w procesji różańcowej do Kaplicy na Wodzie, gdzie zespoły śpiewacze miały możliwość zaprezentować swój dorobek artystyczny.

Tagi:
pielgrzymka koło gospodyń

Nowy etap dla Kół Gospodyń Wiejskich

2018-11-07 08:41

Rozmawia Elżbieta Krawczyk
Niedziela Ogólnopolska 45/2018, str. 46-47

Archiwum KPRM
Mateusz Morawiecki – Prezes Rady Ministrów oraz Andżelika Możdżanowska podczas I Ogólnopolskiego Święta „Wdzięczni Polskiej Wsi” w Wąwolnicy

ELŻBIETA KRAWCZYK: – Koła Gospodyń Wiejskich otrzymują dzięki Pani aktywności duże wsparcie. Co zyskują dzięki przygotowanej przez Panią ustawie?

ANDŻELIKA MOŻDŻANOWSKA: – Koła Gospodyń Wiejskich są dla mnie miejscem, gdzie styka się tradycja z przedsiębiorczością, gdzie dbałość o elementy naszego dziedzictwa spotyka się z aktywnością i chęcią działania wielu kobiet. Tak wiele uroczystości kościelnych, wydarzeń folklorystycznych czy też regionalnych obrzędów Koła Gospodyń Wiejskich (KGW) uświetniają swoim programem artystycznym, śpiewem czy też dziełami swych rąk. Tak wiele zwyczajów polskiej wsi Koła Gospodyń Wiejskich już od ponad 100 lat z pietyzmem przekazują kolejnym pokoleniom. Właśnie dlatego, aby jeszcze bardziej wzmocnić i wesprzeć możliwości dalszego tak doskonałego wkładu w nasze lokalne ojczyzny, powstała ta ustawa, która daje wiele nowych możliwości. Po pierwsze – uzyskanie osobowości prawnej, co daje samodzielność oraz otwiera przed Kołami nieporównanie większą dostępność do finansowania swojej statutowej działalności.Po drugie – Koła uzyskują pełną niezależność – i znamienne jest to, że otrzymują ją w roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Stają się niezależne od kółek rolniczych, od administracji rządowej czy jednostek samorządu terytorialnego. Kobiety zrzeszone w Kołach będą mogły samodzielnie i suwerennie podejmować decyzje, ustalać priorytety swojego działania oraz realizować się w pracy na rzecz wspierania obszarów wiejskich w rozwoju przedsiębiorczości, poprawy sytuacji społeczno-zawodowej kobiet oraz ich rodzin, włączać się aktywnie w rozwój terenów wiejskich, prowadzić samodzielnie działalność społeczno-wychowawczą i oświatowo-kulturalną. Uzyskują w tym zakresie samodzielność i niezależność. Nie będą musiały pozyskiwać akceptacji innych instytucji i organizacji, od których były wcześniej zależne. Po trzecie – ważnym elementem jest finansowanie, a Koła Gospodyń Wiejskich zyskują taką możliwość, nabywając osobowość prawną. Ustawa daje Kołom pełną zdolność pozyskiwania środków na swoją statutową działalność. Koła będą mogły nie tylko ubiegać się o specjalne wsparcie finansowe na start, ale otrzymują możliwość samodzielnego ubiegania się o środki (w tym również środki europejskie), dotacje i uczestnictwo w wielu programach rozwojowych, stają się pełnoprawnym uczestnikiem tychże rozwiązań. Wcześniej często nawet samorządy nie mogły udzielić czy rozliczyć wsparcia finansowego udzielonego tym Kołom. Ustawa daje też możliwość gromadzenia majątku i prowadzenia działalności gospodarczej przez Koła. KGW będą mogły przyjmować darowizny, spadki i zapisy. W znaczący sposób poszerza to możliwości budowania trwałego majątku Kół, a tym samym zwiększa możliwości działania. Pamiętajmy, że to bardzo ważny element uaktywniania i usamodzielniania aktywności społecznej.

– Czy Koła Gospodyń Wiejskich mogą liczyć na ułatwienia w formalnościach?

– To jest najważniejszy element ustawy. Wprowadzane zmiany są w tym zakresie rewolucyjne:

– KGW będą mogły prowadzić uproszczoną księgowość, tzw. zeszyt, co jest dużym ułatwieniem dla jego członkiń;

– KGW są całkowicie zwolnione z kosztów rejestracji (przykładowo, rejestrując w KRS stowarzyszenie z działalnością gospodarczą, musielibyśmy ponieść koszt rejestracji w wysokości 600 zł);

– dochody KGW przeznaczone na działalność statutową nie podlegają podatkowi CIT oraz są zwolnione z podatku VAT;

– ogromnym ułatwieniem będzie też brak obowiązku składania deklaracji podatkowych;

– KGW nie będą musiały posiadać kasy fiskalnej; – i najważniejsze – w zależności od liczby członkiń każde Koło otrzyma wsparcie finansowe na start w wysokości od 3 do 5 tys. zł!

– Czy założenie nowego Koła oraz przekształcenie dotychczasowego w nową organizację będzie skomplikowane?

– Założenie nowego Koła lub przekształcenie dotychczasowego będzie bardzo prostym i szybkim procesem. Jako pełnomocnik rządu ds. MŚP wszędzie, gdzie to tylko możliwe, staram się wprowadzać zasady ułatwiające życie przedsiębiorcom i mieszkańcom – i tak będzie również w tym przypadku. Ponadto założenie Koła czy przekształcenie istniejącego będzie również bezpłatne. Założycielki nowego Koła uchwalają jedynie statut i wybierają komitet założycielski. Komitet ten składa wniosek o wpis wraz z uchwalonym statutem do biura powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR). W celu jeszcze większego ułatwienia przygotowaliśmy nawet wzorcowy statut, który może zostać wykorzystany lub zmieniony dowolnie przez założycieli Koła. To wszystko, co musimy zrobić, aby założyć nowe Koło. Po złożeniu wniosku prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa sprawdza, czy spełnione zostały wymagania ustawy, i wpisuje Koło Gospodyń Wiejskich do rejestru. Założycielki otrzymują zaświadczenie o dokonanym wpisie. Szybko, sprawnie i prosto!

– Według projektu ustawy, to Pani wraz z prezesem ARiMR będzie sprawowała nadzór nad działalnością KGW. Czy, Pani zdaniem, dzięki nowej ustawie wzmocni się wkład kobiet w rozwój przedsiębiorczości na terenach wiejskich?

– Proszę pamiętać, że ustawa jest elementem, który pomoże, dając szansę, stwarzając możliwości finansowania oraz podnosząc rangę i samodzielność Kół, ale najważniejszymi elementami są przedsiębiorczość i aktywność kobiet. Znam od wielu lat to środowisko i nie mam cienia wątpliwości, że otrzymując nowe narzędzie i nowe szanse zwiększenia skuteczności swojego działania, wkład kobiet wzmocni się znacząco. Ustawą dajemy Kołom dodatkowe możliwości. Proszę też pamiętać, że dla wielu kobiet Koła są często miejscem, w którym doskonalą swoje umiejętności, rozwijają zdolności organizacyjne oraz mają możliwość wykazywania się przedsiębiorczością, która później wykorzystywana jest przy zakładaniu własnych restauracji, firm krawieckich, gospodarstw agroturystycznych czy też w dowolnej innej branży.

– Nowoczesny obraz kobiety wiejskiej to aktywna liderka, ale i kobieta przedsiębiorcza, która jednocześnie kultywuje lokalne tradycje. Jak widzi Pani rozwój tych ról w obliczu Ustawy o KGW?

– Zwróćmy uwagę na jeszcze jeden aspekt, który pokazuje to pytanie: umiejętność łączenia wielu ról – po pierwsze matki, żony, liderki, przedsiębiorczyni z jednoczesnym kultywowaniem lokalnych tradycji – to nasza kobieca unikalna umiejętność. Łączymy nasze aktywności rodzinne, zawodowe, nasze aspiracje i jednocześnie dbamy o to, aby żaden z tych obszarów nie cierpiał. Każda z tych ról nabiera dodatkowej mocy w obliczu Ustawy o KGW. Dlatego tak duży nacisk położyłyśmy w tej ustawie na usamodzielnienie i uczynienie niezależnymi KGW, aby pozostawić kobietom odpowiednią przestrzeń na działanie. Dodatkowo finansowy aspekt ustawy ma być również katalizatorem przedsiębiorczości, ma uruchomić jeszcze większy potencjał rozwiązań, pomysłów oraz chęci na dalsze zmienianie, upiększanie i uatrakcyjnianie naszych wiosek. Zdecydowanie większe możliwości finansowania będą również zachętą do dalszego rozwoju, pozyskiwania nowych umiejętności, dalszego angażowania się również poza domem. Każde takie działanie dzisiaj będzie dawało efekty również w kolejnych miesiącach i latach. Osobowość prawna, którą otrzymują Koła, będzie również w dłuższym terminie dawała możliwość osiągnięcia pełnej finansowej niezależności w działaniach statutowych Kół, a co za tym idzie – realizacji nowych pomysłów, planów, przedsięwzięć.

– Czy planuje Pani Minister kolejne działania ukierunkowane na KGW?

– Tak, Ustawa o KGW jest kamieniem milowym i głównym punktem, ale ja już przygotowuję kolejne działania, plany w zakresie Kół. Obecnie przygotowuję Kartę KGW, planuję powołanie i uruchomienie Krajowej Rady Kół Gospodyń Wiejskich, chciałabym już w przyszłym roku uruchomić platformę międzynarodowej współpracy KGW i ich odpowiedników oraz wymiany najlepszych praktyk. Teraz zależy mi na tym, aby to, co dziś jest zapisane w ustawie, zostało efektywnie wdrożone. Dlatego będę osobiście do dyspozycji pań. Każde Koło Gospodyń Wiejskich może liczyć na mnie i na moich pełnomocników. Razem z ARiMR będziemy wspierać panie na każdym etapie! W najbliższych dniach uruchomimy specjalną kampanię informacyjną i rejestracyjną oraz pełne doradztwo w zakresie wsparcia finansowego tego projektu, na który mamy przeznaczonych 90 mln zł.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Roraty, czyli czekanie

2014-12-11 11:52

Katarzyna Woynarowska
Edycja sandomierska 50/2014, str. 4-5

Ks. Witold Szczur
Dzieci z Gawłuszowic podczas tegorocznego Adwentu układają puzzle

Każdy, kto ceni sobie Boże Narodzenie będzie chciał je dobrze przygotować. Nie tylko choinkę, prezenty, posiłki i wszystko, co zewnętrzne. Trzeba przede wszystkim przygotować samego siebie. A podczas bezpośrednich przygotowań, kiedy z najbliższymi bywamy razem dłużej, niż kiedykolwiek, prawdziwym wyzwaniem staje się nie pokłócić przy okazji Świąt. Tak ważne jest więc wyciszenie w Adwencie, przemyślenie, chwila na zatrzymanie w biegu codziennych spraw – może przez udział w rekolekcjach, albo poranne Roraty któregoś dnia… – tak mówił ks. Franciszek. No właśnie, Roraty... Trzeba zmobilizować się, by wstać, wyjść z ciepłego domu i to znacznie wcześniej niż zwykle. Za oknem jeszcze ciemno, noc ciągle, a tu zimno i kawałek drogi przed nami... Pomożemy dziecku zapalić roratni lampion, otulimy je szalikiem, naciągniemy mocniej czapkę na uszy, weźmiemy za rękę i pójdziemy razem. Sens tych porannych wypraw docenimy kilka tygodni później, gdy zapadnie wigilijny zmrok. Gdy zaczną się Święta. Bo przeżyjemy je inaczej, jeśli podejmiemy wcześniej ten roratni obowiązek. Wielu z nas nie wyobraża sobie przecież Adwentu bez Rorat.

Czym są

Roraty to Msza św. odprawiana ku czci Maryi, którą symbolizuje postawiona w pobliżu ołtarza biała świeca z niebieską wstążką. Nazwa Mszy św. roratniej pochodzi od łacińskich słów „Rorate cæli desuper” („Spuśćcie rosę niebiosa”). Roraty odprawiane są przez cały Adwent w dniach powszednich. Dlaczego o świcie? Tak wczesna pora ma świadczyć o naszym nieustannym czuwaniu, by nie przegapić momentu przyjścia na świat Bożego Dzieciątka.

A dawniej

W dawnej Polsce panowało przekonanie, że w Adwencie ziemia zapada w sen i nie należy jej budzić. Źle widziano jakąkolwiek pracę w polu czy ogrodzie. Nawet jeśli aura sprzyjała nie wypadało „robić w polu”. W tym czasie zajmowano się pracami w obejściu, przygotowywano ozdoby choinkowe, które przecież robiło się ręcznie z kolorowej bibułki, słomy, jajecznych wydmuszek. Powoli, tak jak cała przyroda, ludzie też wyciszali się, uspokajali, przygotowania do Świąt nabierały głębokiego, duchowego wymiaru. Msze św. roratnie były tych przygotowań kwintesencją. Szło się często w śniegu po pas, z lampkami, które oświetlały drogę, a bywało, że i broniły przed wilkami, które w mroźne zimy podchodziły watahami blisko ludzkich siedzib. Szły całe wsie – od poważnych gospodarzy po parobków. Roraty były częścią ówczesnej codzienności, kultury i obyczaju. A dziś?

Sens

W dzisiejszym zabieganym świecie, w którym ludzie narzekają na nieustanny brak czasu, łatwo zapomnieć o tym, co najważniejsze. A przecież każdy z nas wie, że jaki Adwent takie Święta. Jeśli czas przygotowań skrócimy sobie jedynie do gorączkowych zakupów i wielkiego sprzątania domu, to ze Świąt pozostanie nam jedynie siedzenie przy stole. Czyli w praktyce po Świętach zostanie jedynie rozczarowanie i niestrawność. Większość z nas, pracując od rana ma kłopot z wygospodarowaniem czasu, by pójść na poranne Roraty. Stąd część księży proboszczów, idzie parafianom na rękę i ułatwia nam życie, odprawiając (często dodatkowe) popołudniowe, czy wieczorne Msze św. i nazywając je roratnimi. Tak też jest w tym roku w niektórych naszych parafiach, chociaż większość trzyma się tradycyjnej, porannej godziny.

Oczywiście mogłoby być lepiej z frekwencją, mówią księża, dodając, że Roraty gromadzą głównie dzieci i młodzież, zwłaszcza tą przygotowującą się do sakramentu bierzmowania. Generalnie nie jest jednak źle. W naszej diecezji blisko 70 proc. pytanych o Roraty deklaruje też uczestnictwo w nich. A prawie 19 proc. przyznaję, że uczestniczy w nich czasami. W parafii św. Michała Archanioła w Ostrowcu Świętokrzyskim nie narzekają na frekwencję. Udział wiernych w obu Mszach św. roratnych – odprawiane są dwie dziennie – jest spory. Wyraźnie większy niż przez resztę roku w dniu powszednim. Podobnego zdanie jest też ks. Witold Szczur, proboszcz z Gawłuszowic. Na poranne Roraty przychodzi ok. 90 osób, nie tylko dzieci, ale i dorosłych. – To znacznie więcej, niż podczas zwyczajnego okresu. – dodaje Ksiądz Proboszcz.

– Jak rano jadę do pracy widzę, jak dzieciaki z lampionami biegną na Roraty i przypomina mi się dzieciństwo, gdy w śnieżne wtedy zimy leciało się, a raczej ślizgało z tymi lampionikami do kościoła. Ciemno było, zimno i jakoś tak...podniośle. Ależ to była frajda... – wspomina Jan Sochacki, kierowca z tarnobrzeskiej firmy przewozowej, który codziennie zaczyna prace o 6 rano. Łapie Roraty w biegu. Czasem w Sandomierzu, czasem u siebie. Zależy to od jego planu pracy.

Inicjatywy

– Dzieci z parafii św. Michała Archanioła z Ostrowca Świętokrzyskiego przeżywać będą, razem z ks. Michałem Powęską, Msze św. roratnie ze św. Teresą z Avilla. Od 23 listopada, podczas Mszy św. ze szczególnym udziałem dzieci, rozpoczęła się sprzedaż lampionów. Dzieci mają też za zadanie samodzielnie uczyć się piosenki „Solo Dios Basta”. By nie być gołosłownym w temacie Rorat ze św. Teresą serdecznie zapraszam na naszą internetową stronę parafialną – informuje nas Grzegorz Kubicki.

W wieku parafiach, jak np. u św. Jana Ewangelisty w Chobrzanach czy u Dominikanów w Tarnobrzegu, przed Roratami odmawiane są jeszcze „Godzinki”. A duszpasterze proszą, żeby nie tylko dzieci, ale i dorośli przychodzili do kościoła z lampionami. W Darominie Ksiądz Proboszcz zaprasza „do adwentowego czuwania i nawracania siebie, aby dobrze przygotować swoje serce na Boże Narodzenie i na ostateczne spotkanie z Jezusem. Będziemy to czynić na Roratach przy zapalonej świecy roratniej i wieńcu adwentowym. Dzieci będą otrzymywały aniołki adwentowe i będą losowały szopkę ze Świętą Rodziną każdego dnia na Roratach w zamian za dobre uczynki”.

Roraty u Dominikanów zawsze odprawiane są z wielką dbałością o nastrój. Kościół jest ciemny, jedynie świece oświetlają ołtarz. Modlący się trwają więc w półmroku, co pięknie nawiązuje do symboliki adwentowego oczekiwania. Tak też wyglądają Roraty w tarnobrzeskim klasztorze Dominikanów. O. Krzysztof informuje nas: – Zapraszamy wszystkich, a szczególnie dzieci, na Msze św. roratnie odprawiane w naszym kościele od poniedziałku do soboty o godzinie 6 rano. Przed Roratami, jak już wspomniano, śpiewane są „Godzinki”.

Ks. Witold Szczur, proboszcz w Gawłuszowicach, opowiada o tegorocznych Roratach w parafii, która właśnie zaczęła świętowanie 800-lecie powstania. Przez cały Adwent homilie podczas Rorat poświęcone są osobie Patrona. W kościele pojawia się Kronikarz, który odczytuje fragment dziejów Świętego, przed ołtarzem stoi łódź i wiosło. Jednak prawdziwy „smaczek” to puzzle, z których dzieci składają wizerunek św. Wojciecha. Każde dziecko dostało pudełko z puzzlami do domu, a w świątyni ustawiono wielki puzzlowy obraz, do którego codziennie dokładany jest kolejny fragment wizerunku. Dla ułatwienia zadanie – jest to odwzorowanie kościelnego witraża, przedstawiającego św. Wojciecha. Nad całością czuwa ks. Radosław Koterbski.

Przy blasku świec

Piękny zwyczaj adwentowy mają harcerze. Przynoszą nam Betlejemskie Światło Pokoju. Od wielu już lat w różnych parafiach naszej diecezji wnosi się je w czasie ostatnich Rorat, a wierni zapalają od niego swoje świece i zabierają ogień do domów. Światło jest autentyczne. Co roku przywozi się je z Betlejem do Wiednia, gdzie w katedrze przekazywane jest skautom z sąsiednich krajów. Następnie sztafetą trafia m.in. do Polski. U nas akcję od 1991 r. prowadzą harcerze ze Związku Harcerstwa Polskiego, którzy odbierają Betlejemskie Światło Pokoju od skautów słowackich na przejściu granicznym Łysa Polana w Tatrach. Następnie, po Mszy św., odprawianej w Kaplicy Betlejemskiego Światła Pokoju, zlokalizowanej na terenie Schroniska Górskiego ZHP „Głodówka”, Światło trafia do wszystkich chorągwi, hufców i drużyn harcerskich, a za ich pośrednictwem do mieszkańców miast i wsi. Pamiętajmy o tym, odpalając w kościele od Betlejemskiego Światła swoją świeczkę.

* * *

Staropolskie roraty

Od Bolesława, Łokietka, Leszka
Od kiedy w Polsce Duch Pański mieszka,
Stał na ołtarzu przed Mszą na roraty
Siedmio-ramienny lichtarz bogaty.
A stany państwa szły do ołtarza,
I każdy jedną świecę rozżarza:
Król – który berłem potężnem włada,
Prymas – najpierwsza senatu rada,
Senator świecki – opiekun prawa,
Szlachcic – co królów Polsce nadawa,
Żołnierz – co broni swoich współbraci,
Kupiec – co handlem ziomków bogaci,
Chłopek – co z pola, ze krwi i roli
Dla reszty braci chleb ich mozoli,
Każdy na świeczkę grosz swój przyłoży,
I każdy gotów iść na Sąd Boży.
Tak siedem stanów z ziemicy całej
Siedmiu płomieńmi jasno gorzały,
Siedem modlitew treści odmiennej
Wyrażał lichtarz siedmioramienny.

Ludwik Kondratowicz (Syrokomla)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Kenia: zamordowano kolejnego kapłana

2018-12-10 21:21

st (KAI) / Nairobi

Dzisiaj rano w należącym do metropolii Nairobi mieście Kikuju złodzieje zamordowali ks. Johna Njoroge Muhia. To siedemnasty kapłan w Afryce, a 34 w świecie zamordowany od początku bieżącego roku.

Didgeman/pixabay.com

Zdaniem policji zabójstwo miało podłoże rabunkowe. Kapłana zawożącego do banku ofiary wiernych otoczyło 4 osobników na motocyklach, zażądało torby z pieniędzmi i otworzyło ogień. Napastnicy ukradli także telefon komórkowy kapłana. Do morderstwa doszło około 8 rano.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem