Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

60 lat kapłaństwa ks. Floriana Fornala

2018-05-02 09:46

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 18/2018, str. IV

Joanna Ferens
Serdeczne życzenia od przedstawicieli grup modlitewnych

W sanktuarium św. Marii Magdaleny w Biłgoraju odbyły się uroczystości jubileuszowe 60-lecia kapłaństwa byłego proboszcza tej wspólnoty ks. Floriana Fornala

W stronę jubilata popłynęło wiele życzeń i gratulacji, które wyraził obecny proboszcz, ks. Witold Batycki. – Czcigodny Jubilacie! Niech Dobry Pasterz, którego dzisiaj czcimy, prowadzi Cię i strzeże, a nasza patronka, św. Maria Magdalena niech uprasza wiele łask, przede wszystkim zdrowia, abyśmy mogli jeszcze wiele lat cieszyć się, Księże Proboszczu, Twoją obecnością i modlitwą. Wszędzie można te ślady Twojej działalności w naszej parafii zobaczyć, nie tylko w kościele, ale jest i pięknie zadbany klasztor, o który troszczyłeś się i ratowałeś od ruiny, nasza plebania, w której mieszkamy i dom Jana Pawła II, gdzie dzisiaj mamy tak wspaniałe i wyjątkowe Katolickie Liceum. Mamy wszyscy wobec Ciebie nieocenione dziękczynienie i wdzięczność, gdyż zrobiłeś tak wiele na każdym polu pracy duszpasterskiej. Zawsze byłeś i jesteś tam, gdzie potrzeba, tym budowniczym, zarówno materialnym, jak i duchowym naszej parafii. Za to wszyscy jesteśmy Ci bardzo wdzięczni i prosimy, aby Bóg obdarzał Cię wszystkim tym, co jest Ci najbardziej potrzebne – powiedział.

Serdeczne życzenia

Życzenia składali również przedstawiciele parafian, m.in. z Rady Parafialnej, grup modlitewnych i parafialnego chóru „Cantate Deo”. – Życzymy szczególnie dużo zdrowia, wielu łask Bożych, opieki św. Marii Magdaleny i twojego patrona, św. Floriana, a Matka Kapłanów niech obdarza Cię siłą i zdrowiem. Dziękujemy za wszystkie lata kapłaństwa, które oddałeś naszej parafii. Historia naszego chóru jest ściśle związana z Księdza obecnością w naszej parafii, dlatego dziś bardzo dziękujemy za wsparcie i za stworzenie warunków, aby chór mógł się rozwijać i trwać. „Ad multos annos!” – życzyli Jubilatowi.

Świadectwo Jubilata

Ks. Florian, mimo kłopotów ze zdrowiem i trudnością w mówieniu, w wielkiej pokorze i skromności, tak bardzo mu charakterystycznej, wyraził swoją radość i wdzięczność Bogu i parafianom. – Tak to jest w życiu, że pewne rzeczy się powtarzają. 60 lat temu tak samo była niedziela Dobrego Pasterza, 20 kwietnia 1958 r. Dwudziestu siedmiu diakonów, w tym ja, szło do katedry, aby otrzymać święcenia kapłańskie z rąk nieżyjącego już bp. Piotra Kałwy. Z moich dawnych wychowawców żyje jeszcze bp Bolesław Pylak, który na mojej Mszy św. prymicyjnej głosił Słowo Boże. Życie przemija, czas ucieka. I wiele tego czasu między wami spędziłem. Jestem Panu Bogu za wszystko niezmiernie wdzięczny. Za kapłaństwo, placówki, za biskupów, wikariuszy i was, drodzy parafianie. Pragnę podziękować wszystkim ludziom, których spotkałem na kapłańskiej drodze. Dziękuję wszystkim za życzliwość, dobroć, za to wszystko, co żeśmy razem zrobili na chwałę Bożą i na pożytek naszej parafii – wspominał Jubilat.

Reklama

Słowo Pasterza

Życzenia i gratulacje dla ks. Floriana w specjalnym liście wystosował również ordynariusz naszej diecezji bp Marian Rojek: „Na jubileusz 60-lecia kapłaństwa czcigodnego kanonika ks. Floriana Fornala, dziękując za trud posługi kapłańskiej i żywe świadectwo umiłowania Chrystusa i Jego Kościoła oraz za wierność i wytrwałość. Niech miłość Chrystusa objawiona w Męce, Śmierci i chwalebnym Zmartwychwstaniu będzie zawsze dla czcigodnego księdza natchnieniem na dalsze lata życia i służby dla Chrystusowej owczarni. By kapłaństwo stawało się dla księdza źródłem niewyczerpanej mocy. Gratuluję jubileuszu oraz życzę radości z podążania za Mistrzem i dobrego zdrowia.

Dobry Pasterz

Ks. kan. Florian Fornal był proboszczem w parafii pw. św. Marii Magdaleny w latach 1982-98, obecnie jest rezydentem emerytem w tejże parafii. Dzięki pomocy współpracowników księży i parafian wybudował plebanię, dom katechetyczny i plebanię, przeprowadził gruntowny remont kościoła, dzwonnicy i kaplicy św. Marii Magdaleny. Zmodernizował też posesję, oświetlił kościół, zbudował nowy kościół w Dąbrowicy i Smólsku Małym, a w Dereźni postawił dom katechetyczny. Biskup lubelski Bolesław Pylak, wyrażając uznanie dla pracy ks. Floriana, w dniu 22 grudnia 1984 r. mianował go kanonikiem honorowym Świętej Kapituły Kolegiaty Zamojskiej. Doceniając pracę ks. Floriana bp Jan Śrutwa mianował go kanonikiem gremialnym Prześwietnej Kapituły Katedralnej. Ks. Florian jest także zasłużonym dla Miasta Biłgoraja i honorowym Obywatelem Biłgoraja, zaś w 2009 r. został odznaczony przez Prezydenta RP Złotym Krzyżem Zasługi.

Tagi:
kapłan rocznica kapłan kapłaństwo

Kapłański jubileusz

2018-05-02 09:46

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 18/2018, str. VI

Krajowy duszpasterz kolejarzy i proboszcz parafii pw. św. Stanisława w Lublinie ks. kan. Eugeniusz Zarębiński świętował 35-lecia kapłaństwa

Paweł Wysoki
Ks. Eugeniusz Zarębiński otrzymał Złoty Krzyż Zasługi

Uroczystości jubileuszowe, wpisane w wizytację kanoniczną i ogólnopolskie spotkanie kolejarzy, odbyły się 15 kwietnia. W świątyni przy ul. Zbożowej zgromadzili się przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, spółek Polskich Kolei Państwowych i Katolickiego Stowarzyszenia Kolejarzy Polskich, duszpasterstwa kolejarzy z różnych regionów ojczyzny i Białorusi, a także Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i osób życia konsekrowanego, w tym Zgromadzenia Sióstr Wynagrodzicielek Najświętszego Oblicza. Nie zabrakło wdzięcznych parafian, wśród których ks. Eugeniusz Zarebiński sprawuje duszpasterską pieczę od 20 lat. Eucharystii przewodniczył bp Mieczysław Cisło.

– Ks. Eugeniusz Zarębiński wiernie pełni posługę kapłańską od 35 lat. Mając zaledwie 5 lat kapłaństwa, został duszpasterzem kolejarzy, i pozostał nim na całe dotychczasowe życie. W trudnych latach 80. XX wieku dzielnie trwał przy kolejarzach, kiedy ci rozpoczynali protesty przeciw zniewoleniu i niesprawiedliwości systemu komunistycznego. Od 20 lat jest proboszczem parafii św. Stanisława na Sławinie – mówił o jubilacie Ksiądz Biskup. – Drogi wychowanku z lat seminaryjnych, jesteśmy dumni z twojej postawy i z twojej kapłańskiej posługi; modlimy się, by Chrystus Dobry Pasterz umacniał cię w dalszej drodze – zapewniał bp Cisło.

Najwyższe odznaczenie

Na zakończenie Liturgii Przemysław Czarnek w imieniu prezydenta Andrzeja Dudy wręczył ks. Eugeniuszowi Zarębińskiemu Złoty Krzyż Zasługi, a także dyplom uznania wojewody lubelskiego za wierną i wytrwałą służbę Bogu, Kościołowi i bliźnim. Jubilat otrzymał również okolicznościowy Medal 700-lecia Lublina od prezydenta miasta Krzysztofa Żuka. W uzasadnieniu przyznania jednego z najwyższych odznaczeń państwowych zostało podkreślone, że ks. Zarębiński został uhonorowany złotym krzyżem za zasługi w działalności społecznej i pracy duszpasterskiej, propagowanie tradycji patriotycznych i upowszechnienie historii Polski.

Wojewoda Przemysław Czarnek docenił przynoszącą stokrotny plon służbę kapłańską i duszpasterską oraz świadectwo wiary, troski o człowieka i solidarności społecznej okazywanej poprzez posługę krajowego duszpasterza kolejarzy, kapelana Związku Solidarności Polskich Kombatantów Regionu Środkowo-Wschodniego w Lublinie oraz proboszcza parafii pw. Stanisława w Lublinie. W postawie jubilata władze państwowe dostrzegły również odważne i odpowiedzialne głoszenie prawdy, ukazywanie konieczności kierowania się wiarą i nauką Kościoła w codziennym życiu i we wszystkich podejmowanych działaniach oraz tworzenie klimatu umiłowania i troski o ojczyznę.

Duchowieństwo – polska marka

Podczas dekoracji Złotym Krzyżem Zasługi i wręczenia dyplomu Przemysław Czarnek podkreślił, że „polską specjalnością, polską marką i tym, czym Polska wyróżnia się na mapie Europy i świata, jest polskie duchowieństwo”. – Takich księży katolickich, jak ma Polska, nie ma nikt na świecie. Przez wieki polskie duchowieństwo katolickie wiernie trwało przy Jezusie Chrystusie, wiernie trwało przy Ewangelii i opierało się wszelkim schizmom, rewolucjom i nurtom, które uderzały w podstawowe dogmaty: modernizmowi, postmodernizmowi, neomarksizmowi. Także dzięki polskiemu duchowieństwu możemy świętować 100-lecie polskiej niepodległości. To jest polska marka, która nas wyróżnia spośród innych na świecie – podkreślał. – Ks. Eugeniusz Zarębiński jest pośród tego duchowieństwa osobą absolutnie wyjątkową. To człowiek, który od 30 lat jest duszpasterzem wspaniałego środowiska kolejarskiego, które każdego roku, od 20 lat, spotyka się w parafii św. Stanisława w Lublinie – mówił wojewoda. Przemysław Czarnek jako parafianin i członek Rady Duszpasterskiej zaświadczył, że w działaniu jubilata i jego współpracowników zawsze na pierwszym miejscu jest Chrystusowa Ewangelia i Kościół, dlatego parafia jest prawdziwą wspólnotą, w której wierni w ślad za swoimi pasterzami podążają drogami zbawienia, umacniając w sercach wiarę i miłość do Boga i bliźnich.

Nasz kolejarz

Za godną naśladowania postawę ks. Eugeniusza Zarębińskiego dziękowało środowisko kolejarzy. Krzysztof Mamiński, prezes zarządu PKP, przywołał historię kolejarskich pielgrzymek na Jasną Górę, które z potajemnych wyjazdów w czasach komunistycznych rozrosły się do wielotysięcznych spotkań rodziny kolejarskiej u stóp Matki Bożej. – Byłeś z nami w najtrudniejszych chwilach i wciąż możemy na ciebie liczyć – mówił Mamiński. – Nie mogę nadać krzyża ani wręczyć medalu, ale zapewniam, że środowisko kolejarskie nadal będzie cię kochać. Rokrocznie setki sztandarów w Częstochowie i dziesiątki w Lublinie to odpowiedź na to, że jesteś naszym wspaniałym kapelanem, naszym kolejarzem – podkreślał prezes PKP.

Józef Dąbrowski, prezes Katolickiego Stowarzyszenia Kolejarzy Polskich, dziękował ks. Zarębińskiemu za „ciche i pokorne posługiwanie na wzór Chrystusa tym, do których został posłany; za miłość w sercu, która czyni gotowym, by poznać, zaakceptować i służyć tym, których Bóg postawił na kapłańskiej drodze”. – Dziękujemy za wszelkie dobro, które niczym rzeka wypływa z twego serca; za trud włączenia do wielkiej rodziny Kościoła środowiska kolejarskiego; za światło i moc, by w różnych warunkach kolejarskiej drogi służyć innym – mówił. Nawiązując do Chrystusowego Wieczernika, prezes KSKP podkreślał, że to miejsce zawsze przypomina o miłości i przyjaźni Jezusa i z Jezusem, o braterskiej zgodzie i pokoju. Jubilatowi życzył, by zawsze pozostawał w blasku Wieczernika i był przyjacielem Jezusa oraz człowieka.

Na zakończenie ks. Eugeniusz Zarębiński podziękował wszystkim za dar obecności i modlitwy, za okazaną życzliwość. Otrzymane wyróżnienia jubilat zadedykował wszystkim, którzy na przestrzeni lat towarzyszyli mu w kapłańskiej drodze i wspierali swoją modlitwą i mądrością.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Moda na Chestertona

2017-11-29 09:42

Krzysztof Reszka
Niedziela Ogólnopolska 49/2017, str. 54-55

Stał się natchnieniem dla Mahatmy Gandhiego, który dzięki niemu rozpoczął pokojową walkę o niepodległość Indii. Jego książka odmieniła całe życie C.S. Lewisa, który później stał się sławny jako autor „Opowieści z Narni”. O kim mowa? O angielskim pisarzu, Gilbercie Chestertonie, który po długich poszukiwaniach odkrył, że katolicyzm jest prawdziwy. Jego książki są jak miód na serce i skrzydła dla rozumu. Nic dziwnego, że także dzisiaj czytelnicy Chestertona zmieniają świat!

Sergey Nivens/fotolia.com

Sięgając po którąś z książek Gilberta Chestertona, można się odprężyć i rozpocząć cudowną przygodę! Poznając jego myśl, czytelnik czuje się, jakby rozmawiał przy piwie z czarującym angielskim dżentelmenem. Jednocześnie jednak, książki te pozwalają popatrzeć w inny sposób na rozgrywające się w naszym sercu zmagania i rozterki. „On nazywa dokładnie to, co intuicyjnie czujemy, ale czego nie potrafimy wyartykułować” – pisze ks. Tomasz Jaklewicz. Może niedługo czytanie Chestertona będzie zalecane przez rozmaitych coachów i trenerów rozwoju osobistego, gdyż niesamowicie poszerza horyzonty i pobudza kreatywność.

Chesterton i Gandhi

Gilbert Chesterton jako publicysta nieraz odnosił się do kwestii niepodległości Indii.

18 września 1909 r. na łamach „Ilustrated London News” opublikował artykuł poświęcony indyjskiemu nacjonalizmowi. W Londynie przebywał wówczas Mahatma Gandhi, który przeczytał ten tekst i natychmiast przetłumaczył na swój język ojczysty. Zainspirowany myślą Chestertona, napisał swoją pierwszą rozprawę polityczną „Hind Swaraj”.

C.S. Lewis pisze w swojej autobiografii pt. „Zaskoczony radością”, że był skłonny uznać chrześcijan za głupków. Zastanawiał się jednak, jak to możliwe, że Chesterton, którego uważał za najgenialniejszego człowieka wszechczasów, nawrócił się na katolicyzm. Kiedy Lewis przeczytał jego książkę pt. „Wiekuisty człowiek”, dokonała się w nim przemiana i wkrótce zdecydował się zostać uczniem Jezusa. Dziś Lewis znany jest jako autor „Opowieści z Narni” oraz licznych książek o wierze chrześcijańskiej.

Do wiary przez racjonalność

Francis Sellers Collins był ateistą. Gdy jako młody lekarz rozmawiał z pacjentami w ciężkim stanie, dziwił się, widząc, jak wiara daje im wewnętrzny pokój i nadzieję. Dotychczas sądził, że wierzenia religijne to kwestie irracjonalne i czysto emocjonalne. Jakież było jego zdumienie, gdy czytając książki Gilberta Chestertona i C.S. Lewisa, odkrył, że do wiary doprowadziła ich trzeźwa, racjonalna refleksja! Po latach poszukiwań, zdecydował, że chce zostać chrześcijaninem. Uczestniczył w misji medycznej w Afryce. Jego badania doprowadziły do wykrycia genetycznych przyczyn kilku chorób dziedzicznych, m.in. mukowiscydozy. Był szefem zakończonego sukcesem Projektu Poznania Ludzkiego Genomu. Napisał również książkę pt. „Język Boga”, w której uzasadnia, dlaczego został chrześcijaninem, i omawia wzajemne relacje wiary i nauki.

Do grona wytrawnych czytelników Gilberta Chestertona należą młodzi dziennikarze – Szymon Hołownia i Dawid Wildstein. Cytuje go także John Eldredge, autor słynnej książki o męskiej duchowości „Dzikie serce”. Twórczością Chestertona już od młodości pasjonuje się doktor Bawer Aondo-Akaa, teolog, działacz pro-life i polityk partii Prawica Rzeczypospolitej. Jak mówi: „Gilbert Chesterton pochodził ze zlaicyzowanej rodziny anglikańskiej. Wtedy większość ludzi, nawet niewierzących, formalnie pozostawało anglikanami. Jednak Gilbert szukał czegoś więcej. Zaczął się zastanawiać, dlaczego Kościół katolicki jest tak bardzo atakowany. Otoczenie nakłaniało go, by za dużo nie dumał, tylko hejtował katolicyzm jak wszyscy. Ale on wolał myśleć samodzielnie! Badał różne tradycje religijne, zgłębiał wszelkie prądy filozoficzne, by szukać Prawdy. Wreszcie zaczął czytać Nowy Testament i odnalazł Tego, którego serce i intelekt tak bardzo pragnęły – Jezusa Chrystusa. Po latach nawrócił się na katolicyzm. Wśród anglikanów wywołało to wielkie poruszenie. Niektórzy uważali go za zdrajcę. Ale w jego sercu nastała nowa wiosna. Wyjaśnienie dla swojej decyzji przedstawił w książce «Dla sprawy», która jest moją ulubioną książką tego autora”.

Niczym espresso

Chesterton ukazuje chrześcijaństwo takim, jakie jest naprawdę: radosne, orzeźwiające i dające zaspokojenie tęsknotom ludzkiego serca. Najbardziej znana jest jego książka „Ortodoksja”, w której używając obrazowych porównań i barwnych anegdotek, konfrontuje chrześcijaństwo z różnorodnymi prądami umysłowymi.

– W tekstach Chestertona najbardziej uwielbiam błyskotliwość i ironię – mówi Katarzyna Waliczek, filozof, działaczka pro-life i publicystka. I wyjaśnia: – Jego słowa są po prostu odświeżające jak espresso! W świecie pełnym chaosu, gadaniny, sprzecznych informacji i nieustannych prób manipulowania emocjami ze wszystkich stron, potrzebujemy czasem najzwyklejszego zdrowego rozsądku. „Ortodoksja” znaczy po prostu dotarcie do źródeł, do prawdy o Bogu, o świecie, o społeczeństwie – ale przede wszystkim o sobie samym. Warto jej poszukać, gdy szukamy odtrutki na jazgot złożony z postów na fejsie, komentarzy pod tymi postami i z komentarzy do tychże komentarzy.

Zmusza do myślenia

Dobrym wprowadzeniem do lektury obszerniejszych książek Chestertona może być jego małe, fascynujące arcydzieło „Kula i krzyż”, pełne ciekawej symboliki i obserwacji psychologicznych. Ukazuje ono gorliwego katolika i sceptycznego ateistę. Bohaterowie wśród wielu niezwykłych przygód, toczą swój spór a jednocześnie zawiązują sojusz przeciwko wrogowi, który zagraża im obydwu…

– To kawał dobrej literatury, która zmusza do myślenia – mówi Elżbieta Wiater, doktor teologii, historyk i publicystka, która przyznaje, że od Chestertona można się uczyć mądrej argumentacji. I dodaje: – „Ortodoksja” pokazała mi, jaką drogę musi przebyć człowiek niewierzący, żeby odzyskać wiarę.

– Lubię jego powieści detektywistyczne „Przygody Księdza Browna” czy „Człowiek, który był czwartkiem”, głównie z racji mojej słabości do rozwiązywania zagadek kryminalnych – mówi Dorota Przybek. – Polecam również „Wiekuistego Człowieka” oraz „Obronę Rozumu”: wnikliwe i trafne rozważania dowodzące, dlaczego tylko Kościół katolicki jest jedyną pewną drogą do zbawienia i poznania Boga.

– To dobra lektura dla kogoś, kto chciałby się bardziej zainteresować chrześcijaństwem i nie wie, od czego zacząć – wyjaśnia Danuta Majcherek. I wspomina: Jego książki były dla mnie odskocznią od rzeczywistości, która czasem bywa smutna i szara. Poza tym był to dla mnie ważny punkt gdzieś u początku mojej przygody z filozofią i teologią.

Zima, a z nią długie i chłodne wieczory. Może więc za dnia warto wybrać się na spacer... do biblioteki?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

30. lat Święta Matki w Jeleniej Górze-Cieplicach

2018-05-27 21:03

Ks. Piotr Nowosielski

Parafia Matki Bożej Miłosierdzia w Jeleniej Górze-Cieplicach, po raz 30. zorganizowała obchód Święta Matki. Dwudniowe wydarzenia, dają czas na modlitwę, refleksję i radość podczas festynu rodzinnego, z daru naszych matek.

Ks. Piotr Nowosielski

Również w bieżącym roku, Święto Matki zgromadziło wielu niezwykłych gości. Zaproszeni zostali m.in.: ludzie nauki, filmu, świata medycyny, sportu i muzyki. O bogactwie wydarzeń świadczy program na stronie internetowej poświęconej temu świętu (www.swietomatki.pl).

- Trzeba dziękować Panu Bogu, że człowiek w tym natłoku zajęć może uporządkować jakoś różne rzeczy i że nie jesteśmy sami, Święto Matki, jest dowodem na to, że kiedy życie społeczne trochę idzie na bok, kiedy pojawia się egoizm, kiedy niektórzy myślą tylko o sobie, można jeszcze coś zrobić. Ale idea musi być czysta, bezinteresowna – mówi ks. prał. Józef Stec, inicjator tego parafialnego święta - Od trzydziestu już lat, w trosce o przyszłość wspólnego życia w rodzinach, organizujemy to wychowawcze Święto Matki z pomocą dużej grupy aktywnych ludzi - dodaje.  

W programie tegorocznego Święta Matki, jako pierwsza wymieniona była pielgrzymka 20 maja (niedziela) na Jasną Górę i udział o godz. 21.00 w Apelu Jasnogórskim..

Zobacz zdjęcia: 30. lat Święta Matki w Jeleniej Górze-Cieplicach

Kolejnym dniem związanym z tym Świętem, był 26 maja (sobota), zaplanowany jako poświęcony w części sprawom naukowym, ale powiązanym z występami artystycznymi przedszkolaków i młodzieży szkolnej, a następnie jako Koncert Pieśni Patriotycznych „Historia – Pamięć – Tożsamość”, którego wykonawcami były zaproszone chóry i zespoły z solistami.

Główne uroczystości odbyły się w niedzielę, 27 maja i rozpoczął je Marsz Niepodległości, w którym od rynku miejskiego do kościoła, przemaszerowali uczestnicy wydarzenia. Wśród nich znaleźli się m.in.: przedszkolaki i dzieci szkolne z rodzinami, zaproszone orkiestry dęte z gminy Tryńcza i Kopalni Węgla Kamiennego Katowice Murcki-Staszic, kombatanci, sybiracy, weterani misji ONZ, Grupa gimnastyczna, taneczna i pokazowa Mażonetki z Trynieckiego Centrum Kultury, Straż Grobowa „Turki” z Tryńczy, i Gwardia Matki Bożej Miłosierdzia z Cieplic. Te dwie ostatnie formacje zaprezentowały się w mustrze paradnej, a ponadto Gwardia Matki Bożej z Cieplic, zatańczyła wraz ze swymi małżonkami poloneza.

List gratulacyjny, przysłała także do organizatorów i uczestników, Pierwsza Dama RP Agata Kornhauser-Duda. Odczytała go, obecna na uroczystości wiceminister Marzena Machałek

Uczestników spotkania, powitał w imieniu proboszcza ks. dr Tomasz Biszko, zapraszając do wspólnej dziękczynnej modlitwy.

Jubileuszowej Eucharystii, przewodniczył bp Antoni Długosz z Częstochowy.

- Każdy dziś wspomina swoje matki. Matka zazwyczaj bierze na siebie najwięcej obowiązków w rodzinie, oczywiście nie umniejszając niczego ojcom – mówił w homilii bp Długosz - Nie jest też łatwo żyć, kiedy to serce matki przestaje bić. Ale wtedy staje przed nami Pan Jezus i mówi: nie martwcie się, przypomnijcie sobie Mój testament. To właśnie przed śmiercią na krzyżu myślę o was. Kiedy moja Matka, cenny skarb Mojego życia stoi pod krzyżem, współuczestnicząc w cierpieniu ze Mną, wskazuję na nią i mówię do was: Niech Ona będzie waszą Matką i stałą towarzyszką życia. W dzisiejszy dzień poświęcony Trójcy Świętej, dziękujemy Chrystusowi, za Matkę. Maryja mówi nam: Jestem z wami.

Nawiązał też do osoby głównego organizatora tego wydarzenia: - Nie jest kwestią przypadku, że ks. dr Józef, eksponuje maryjność. Bo pamiętajmy, że więź z Maryją sprawia, że życie nabiera kolorów. Dziś kiedy obchodzimy w tym miejscu, 30. rocznicę dni poświęconych matce, na pierwszym miejscu dziękujmy za tę Matkę, która wszystko zrozumie i która nawet obejmuje miłością tych, którzy w Jej Syna nie wierzą. Ale do Niej się przytulają i proszą o pomoc. A także dziękujmy za nasze matki, nawet jeśliby ktoś zauważał w ich postawie pewne niekonsekwencje w życiu, to nieważne. Matek nie wybieramy. Ale obok ojców są darem od Boga. Pomyślmy o naszych matkach. Także wszystkim tu obecnym matkom, składam gratulacje za piękny charyzmat macierzyństwa.

- mówił biskup Antoni.

On też dokonał odsłonięcia i poświęcenia 2 tablic pamiątkowych. Jedna z nich dedykowana jest Weteranom Sił Pokojowych ONZ z Polski, Czech, Francji i Słowacji, a druga, jako wotum wdzięczności Matce Bożej za XXX-lecie Święta Matki.

Po Mszy św., odbył także koncert w jego wykonaniu, poświęcony miłości Ojczyzny oraz matkom.

Pod znakiem zapytania stała obecność pomysłodawcy tego wydarzenia, proboszcza parafii, ks. prał. Józefa Steca, który w ostatnim czasie ma kłopoty ze zdrowiem. Pojawił się jednak, aby raz jeszcze przypomnieć istotę tego święta i podziękować za pamięć o nim w modlitwach.

Popołudniowa cześć, obejmowała prezentację orkiestr, występ mażonetek, międzynarodową rowerową paradę retro, oraz bogaty program artystyczny.

Równolegle trwał festyn rodzinny, na który składały się m.in. bloki tematyczne: sportowy, wystawowy, zdrowotny, kulturalny, prezentacji różnych firm i usług, miasteczko zabaw dla dzieci i in.

Te i wiele innych niespodzianek czekały na wszystkich, którzy zechcieli odwiedzić to miejsce, aby uczcić i świętować radość z tego, że Pan Bóg dał ludzkości matki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem