Reklama

Studia na UKSW - pielęgniarstwo

Pola nadziei dla Hospicjum Santa Galla

2018-04-04 10:34

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 14/2018, str. VI-VII

Joanna Ferens
W akcji uczestniczyła także dyrektor Szkoły Podstawowej nr 5 im. ks. Jana Twardowskiego w Biłgoraju Teresa Bogdanowicz-Bordzań

Przy kościołach parafialnych św. Jerzego i Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Biłgoraju miały miejsce tzw. żonkilowe kwesty na rzecz Hospicjum Santa Galla w Łabuńkach

Tegoroczna, XXI edycja ogólnopolskiej akcji „Pola Nadziei”, odbyła się pod hasłem „Jesteśmy sobie potrzebni”. Patronat honorowy nad akcją objął abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski.

Dyrektor hospicjum w Łabuńkach ks. Michał Przybysz ze Zgromadzenia Misjonarzy Krwi Chrystusa wyjaśnia, że znakiem rozpoznawczym kampanii jest żonkil, międzynarodowy symbol nadziei. – Akcja rozpoczyna się jesienią, kiedy na terenie naszego hospicjum wysadzamy żonkile. Tym razem odbyło się to 4 października 2017 r., zaś patronat honorowy nad kampanią „Pola Nadziei” objął bp Marian Rojek. Na wiosnę, kiedy zaczynają, kwitnąć rozpoczynamy zbiórki w różnych miejscach naszej diecezji. Aby nie wycinać tych żywych kwiatów i pozwolić im cieszyć nasze oczy na dłużej na grządkach i rabatkach, dzieci i młodzież w szkołach tworzą takie kwiaty z papieru i bibuły. Są one później rozdawane jako symbol nadziei każdemu, kto wesprze nasze hospicjum w ramach tej ogólnopolskiej akcji – wskazał.

Ulżyć cierpiącym

W hospicjum wszyscy chorzy otrzymują wsparcie zarówno medyczne, psychologiczne, jak i duchowe. – W naszym hospicjum zajmujemy się głównie osobami dorosłymi chorymi głównie na nowotwory lub inne ciężkie i nieuleczalne choroby, w momencie, kiedy zostało już zakończone leczenie, a taka osoba potrzebuje pomocy medycznej, pielęgnacyjnej, psychologicznej i duchowej, bo w tych wszystkich dziedzinach tą opieką otaczamy tych chorych. Staramy się ich wspierać przez rozmowy, obecność, sakramenty święte, pragniemy, aby ten człowiek mógł uporządkować swoje relacje z Panem Bogiem i drugim człowiekiem. Ma to bardzo duży wpływ na to, w jaki sposób człowiek umiera, odchodzi z tego świata – podkreślił ks. Michał.

Reklama

Nieocenioną pomocą w hospicjum jest rodzina chorego i wolontariusze. – Obecność rodziny i najbliższych jest najlepszym lekarstwem na ten ból egzystencjalny, psychiczny i duchowy. Dzięki temu chorzy nie czują się osamotnieni, pozostawieni z tym cierpieniem samym sobie, wiedzą, że w tych ostatnich chwilach ktoś przy nich jest i wspiera ich zarówno swoją obecnością, jak i dobrym słowem, uśmiechem oraz życzliwością – dodaje ks. Michał Przybysz.

Pomóc hospicjum

Hospicjum w Łabuńkach można wesprzeć na różne sposoby. – Ogromnym wsparciem jest dla nas wolontariat akcyjny, czyli duża grupa dzieci i młodzieży. Obecnie jest to ponad sto szkół, które współpracują z naszym hospicjum. Angażują się w różne zbiórki, które my organizujemy, bądź sami coś tworzą i dzięki zebranym środkom wspierają naszą działalność. Potrzebujemy tego wsparcia, aby hospicjum mogło się rozwijać. Planujemy obecnie rozbudowę, jesteśmy w trakcie różnorodnych ustaleń i projektów. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda nam się załatwić wszystkie sprawy formalne i rozpoczniemy rozbudowę, aby z jednej strony były lepsze warunki, a z drugiej, aby większa ilość pacjentów mogła znaleźć u nas wsparcie, pomoc i opiekę. Potrzebujących jest naprawdę dużo i wielu z nich zwyczajnie nie doczeka miejsca w naszym hospicjum. Widzimy tę ogromną potrzebę i chcemy na nią odpowiedzieć, ale w tej materii potrzebujemy pomocy, zarówno wsparcia finansowego, jak i duchowego. Można to uczynić poprzez indywidualne wpłaty, przekazanie 1% podatku, a także zaangażowanie się w różnorodne akcje – mówi, zachęcając do wsparcia placówki, Ksiądz Dyrektor.

Papierowe żonkile

Uczniowie ze Szkoły Podstawowej im. ks. Jana Twardowskiego nr 5 w Biłgoraju wykonali całe kosze papierowych żonkili, które są symbolem akcji. Dzieci rozdawały je pod kościołami po Mszach św. za symboliczne wsparcie hospicjum. – Cieszę się, że mogę wziąć udział w tej akcji, bo czuję, że robię coś dobrego. Wiem, że w tym hospicjum są ludzie, którzy potrzebują naszej pomocy i dzięki temu, że razem włączymy się w akcję „Pola nadziei”, to uda nam się chociaż trochę im pomóc. Ksiądz Dyrektor na kazaniu mówił o tym, jak dużo jest osób chorych, czekających na miejsce w tym hospicjum, a dzięki naszym żonkilom, które wszyscy razem w szkole zrobiliśmy, dołożymy naszą cegiełkę na rozbudowę tego miejsca – wyjaśnia jeden z wolontariuszy, Paweł z kl. V.

– Serdecznie dziękujemy Księżom Proboszczom za umożliwienie przeprowadzenia kwesty, nauczycielom i uczniom szkół za wykonanie kwiatów żonkili i czynny udział w kwestach wszystkim wiernym parafianom – dziękował na zakończenie akcji dyrektor hospicjum.

Tagi:
hospicjum kwestowanie

Podsumowano kwesty 2017

2017-11-22 12:45

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 48/2017, str. 7

TD
Dziennikarze i uczniowie to sprawdzona drużyna podczas kwesty na Cmentarzu Starym

W okresie Wszystkich Świętych kwesty odbywały się w Kielcach i w większych miastach i miejscowościach regionu. Przeznaczone są na ratowanie zabytkowej struktury cmentarzy, na pomniki o wartości historycznej, także z czasów najnowszych, reperację murów cmentarnych czy budowę lapidarium, a nawet na inicjatywy edukacyjno– historyczne.

Kielce, Stowarzyszenie Ochrony Dziedzictwa Narodowego

Ponad 58 tys. zł zebrano podczas trzydniowej kwesty, która odbyła się na kieleckich cmentarzach. Wolontariusze kwestowali od 31 października do 2 listopada na cmentarzach: Starym, Nowym, Partyzanckim, Wojskowym i Prawosławnym oraz na Piaskach i w podkieleckich nekropoliach w Białogonie i w Cedzynie. Dzięki tegorocznej kweście będą kontynuowane prace przy zabytkowych ogrodzeniach żeliwnych i klapach do kryp, natomiast lista pomników do renowacji ustalana jest wiosną, po konsultacji z wojewódzkim konserwatorem zabytków. – Jesteśmy zadowoleni z wyników, choć kwestowało mniej wolontariuszy, bo 600 osób to zaledwie 75 procent potrzeb logistycznych – ocenia Stanisław Szrek, prezes Stowarzyszenia Ochrony Dziedzictwa Narodowego w Kielcach. Choć wolontariuszy było mniej, zapału im nie brakowało; do ofiarności zachęcano nawet … wierszem („Chcesz mieć winy odpuszczone, wspomóż kwestę choć bilonem”; „Chcesz by aniołek odzyskał głowę, potraktuj kwestę jako wpisowe; „Pokażcie miastu moi kielczanie, że nie żal wam groszy na kwestowanie” i in.). Dotąd dzięki kweście organizowanej od 1993 r. udało się uratować blisko 400 pomników. –W ostatnim roku odnowiliśmy dwa duże pomniki rodziny Taylorów i Rola-Różyckich, którzy zostali pochowani na kieleckiej nekropoli na początku XX wieku. Udało się również zakonserwować kamienne nagrobki m.in. rodzin Szymczykowskich i Strójwąsów – wymienia Stanisław Szrek.

Cedzyna, wolontariusze Caritas kieleckiej

Ponad 1700 zł zebrali wolontariusze Caritas kieleckiej, kwestując od 31 października do 2 listopada na cmentarzu komunalnym w Cedzynie k. Kielc. Tradycja kwesty na ten cel i w tym miejscu trwa od wielu lat, z chwilą rozpoczęcia budowy w Kielcach tego pierwszego hospicjum stacjonarnego w regionie. Obecnie kwesta wspiera doposażanie placówki w sprzęt medyczny. W tym roku kwestowało kilkudziesięciu uczniów, m.in. z Zespołu Szkół Zawodowych Zakładu Doskonalenia Zawodowego w Kielcach, z Zespołu Placówek Oświatowych w Promniku oraz z V Liceum Ogólnokształcącego im. Piotra Ściegiennego w Kielcach. Zebrane pieniądze służą zakupowi koncentratorów tlenu, środków opatrunkowych, środków czystości, pościeli, czyli wspomogą zabezpieczenie bieżących potrzeb hospicjum im. św. Matki Teresy z Kalkuty w Kielcach.Kwesta przeprowadzona na cmentarzu jest częścią kampanii „Pola Nadziei”. Kolejne zbiórki ruszają wiosną, gdy zakwitną żonkile – symbole nadziei hospicyjnej. Kwesty odbędą się wówczas w parafiach, będą także łączone z festynami, kiermaszami itp.

Sędziszów

Ok. 2 tys. zł zebrali ministranci kwestujący na najstarszym sędziszowskim cmentarzu w parafii św. Ap. Piotra i Pawła. Pieniądze będą przeznaczone na remont ogrodzenia cmentarnego. Kwesta odbywa się od kilku lat.

Jędrzejów

Ponad 5 tysięcy złotych zebrali wolontariusze podczas kwesty 1 listopada na cmentarzu Świętej Trójcy w Jędrzejowie oraz w miejscowościach: Cierno, Nagłowice, Rakoszyn, Imielno i Węgleszyn. Kwestowano na rzecz przywracania pamięci o Żołnierzach Niezłomnych. Organizatorem zbiórki była ogólnopolska Fundacja im. Kazimierza Wielkiego. Środki będą przeznaczone na lekcje edukacyjne, patriotyczne koncerty, przywracanie pamięci o bohaterach. Planowane jest również zorganizowanie Biegu Pamięci o Żołnierzach Niezłomnych. W powiecie jędrzejowskim kwestowało ok. 40 wolontariuszy.

Miechów

Od lat kwestę na miechowskim cmentarzu organizuje Stowarzyszenie Miłośników Odnowy Zabytków w Miechowie. Jego prezes Michał Biernacki informuje, że podczas tegorocznej, z kolei 18. kwesty 1 i 2 listopada, zebrano ok. 10 tys. 277 zł. (dotychczasowy rekord to 12 tys. zł.). Do tej pory udało się uratować 69 obiektów miechowskiej nekropolii. W kończącym się 2017 r. dzięki kweście odnowiono dwa duże pomniki figuralne: rodziny Kozłowskich z 1902 r. i Anny Marii Gdes z 1887 r. W przyszłym roku przewidziana jest renowacja dwóch pomników rodziny Franzkich – znanych miechowskich społeczników, Marcina i Maksymiliana. To dwa osobne monumenty nagrobne, z lat 1848 oraz 1864.

Kije

Ponad 2800 zł zebrano podczas zorganizowanej po raz pierwszy kwesty na cmentarzu parafialnym w Kijach. Organizatorem zbiórki było Stowarzyszenie Rozwoju Gminy Kije. Celem jest odnowa zabytkowych grobów na Starym Cmentarzu, m.in. w obrębie tzw. Parku Pamięci. Wolontariat spełniała młodzież miejscowej szkoły podstawowej, samorządowcy, artyści i pracownicy Samorządowej Instytucji Kultury „Kasztelania”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Św. Stanisław Kostka - patron dzieci i młodzieży

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 37/2002

Jastrow/pl.wikipedia.org



W komnacie, gdzie Stanisław święty zasnął w Bogu,

na miejscu łoża jego stoi grób z marmuru.

Taki, że widz niechcący wstrzymuje się w progu,

myśląc, że Święty we śnie zwrócił twarz do muru

i rannych dzwonów echa w powietrzu dochodzi...

I wstać chce, i po pierwszy raz człowieka zwodzi.

Nad łożem tym i grobem świeci wizerunek

Królowej Nieba, która z Świętych chórem schodzi

i tron opuszcza, nędzy śpiesząc na ratunek.

Palm wiele, kwiatów wiele aniołowie niosą,

skrzydłami z ram lub nogą wstępując bosą.

Gdzie zaś od dołu obraz kończy się ku stronie,

w którą Stanisław Kostka blade zwracał skronie,

jeszcze na ram złoceniu róża jedna świeci:

niby że, po obrazu stoczywszy się płótnie,

upaść ma, jak ostatni dźwięk, gdy składasz lutnię.

I nie zleciała dotąd na ziemię - i leci...

(Cyprian Kamil Norwid)

Doroczną pamiątkę św. Stanisława Kostki kościół w Polsce obchodził wcześniej 13 listopada. Od 1974 r. święto to obchodzimy 18 września jako święto patronalne dzieci i młodzieży, by na progu nowego roku szkolnego prosić dla nich o błogosławieństwo i potrzebne łaski.

Stanisław Kostka urodził się w październiku 1550 r. w Rostkowie, w wiosce położonej około 4 kilometrów od Przasnysza, na Mazowszu, w diecezji płockiej. Ojcem Stanisława był Jan Kostka, od 1564 r. kasztelan zakroczymski, a jego matką była Małgorzata z domu Kryska z Drobnina. Obie rodziny Kostków i Kryskich były w XVI w. dobrze znane.

Stanisław Kostka miał trzech braci i dwie siostry. Oto co Stanisław powiedział o swojej rodzinie: "Rodzice chcieli, byśmy byli wychowani w wierze katolickiej, zaznajomieni z katolickimi dogmatami, a nie oddawali się rozkoszom. Co więcej postępowali z nami ostro i twardo, napędzali nas zawsze - sami jak i przez domowników - do wszelkiej pobożności, skromności, uczciwości, tak żeby nikt z otoczenia, z licznej również służby, nie mógł się na nas skarżyć o rzecz najmniejszą" .

Św. Stanisław swoje pierwsze nauki pobierał w domu rodzinnym. Jego nauczycielem przez pewien czas był Jan Biliński. W domu rodzicielskim przebywał do 14. roku życia. Następnie Stanisław razem ze swym bratem Pawłem rozpoczęli studia u jezuitów we Wiedniu, lecz gdy nowy cesarz Maksymilian w 1565 r. zabrał jezuitom konwikt, musieli przenieść się na stancję. Do jezuickiej szkoły w Wiedniu uczęszczało wówczas około 400 uczniów, a regulamin tej szkoły streszczał się w jednym zdaniu: "Taką pobożnością, taką skromnością i takim poznaniem przedmiotów niech się uczniowie starają ozdobić swój umysł, aby się mogli podobać Bogu i ludziom pobożnym, a w przyszłości ojczyźnie i sobie samym przynieść także korzyść". Do pobożności miała zaprawiać studentów codzienna modlitwa przed lekcjami i po lekcjach, codzienna Msza św., miesięczna spowiedź i Komunia św. Początkowo Stanisławowi nauka szła trudno, ale pod koniec trzeciego roku należał już do najlepszych. Władał płynnie językiem ojczystym, niemieckim i łacińskim; uczył się też języka greckiego.

Trzy lata pobytu w Wiedniu to był dla Stanisława okres rozbudzonego życia wewnętrznego. Stanisław znał tylko drogę do kolegium, do kościoła i do domu. Swój wolny czas poświęcał na lekturę i modlitwę. Zadawał sobie pokuty i biczował się. Mimo sprzeciwu i próśb brata i kolegów nie zaprzestawał praktyk pokutnych. Intensywne życie wewnętrzne, nauka i praktyki pokutne tak bardzo osłabiły organizm chłopca, że bliski był śmierci. Zapadł w niemoc śmiertelną w grudniu 1565 r. Kiedy św. Stanisław był już pewien śmierci, a nie mógł otrzymać Wiatyku, gdyż właściciel domu nie chciał wpuścić katolickiego kapłana, wtedy św. Barbara, patronka dobrej śmierci, do której się zwrócił, w towarzystwie dwóch aniołów nawiedziła jego pokój i przyniosła mu ów Wiatyk. W tej również chorobie objawiła się Świętemu Matka Najświętsza i złożyła mu na ręce Boże Dzieciątko. Od Niej to doznał cudownego uleczenia z poleceniem by wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Nie było to rzeczą łatwą dla Stanisława, gdyż jezuici nie mieli zwyczaju przyjmować kandydatów bez woli rodziców, a on na nią nie mógł liczyć. Po wielu trudnościach i zmaganiach Stanisław został przyjęty do jezuitów najpierw na próbę, gdzie zadaniem jego było sprzątanie pokoi i pomaganie w kuchni, po pewnym jednak czasie, wraz z dwoma innymi kandydatami udał się Stanisław do Rzymu i na skutek polecenia prowincjała z Niemiec przełożony generalny przyjął go do nowicjatu. Rozkład zajęć nowicjuszów przedstawiał się następująco: modlitwa, praca umysłowa i fizyczna, posługi w domu i w szpitalach, dyskusje na tematy życia wewnętrznego i o sprawach kościelnych, konferencje mistrza nowicjatu i przyjezdnych gości. Stanisław czuł się szczęśliwy, że wreszcie osiągnął swój życiowy cel.

Przełożeni pozwolili Stanisławowi w pierwszych miesiącach 1568 r. złożyć śluby zakonne. Wielkim wydarzeniem w życiu św. Stanisława było przybycie 1 sierpnia w uroczystość Matki Bożej Anielskiej (dziś tę uroczystość obchodzimy 2 sierpnia) św. Piotra Kanizjusza, który zatrzymał się w domu nowicjatu i wygłosił dla nich konferencję. Po tej konferencji Stanisław powiedział do kolegów: "Dla wszystkich ta nauka świętego męża jest przestrogą i zachętą, ale dla mnie jest ona wyraźnym głosem Bożym. Umrę bowiem jeszcze w tym miesiącu". Koledzy zlekceważyli sobie jego słowa. Jeszcze 5 sierpnia jeden z ojców zabrał Stanisława do bazyliki Najświętszej Maryi Panny Większej na doroczny odpust. Za kilka dni było święto Wniebowzięcia Matki Bożej. 10 sierpnia Stanisław napisał list do Matki Bożej i ukrył go na swojej piersi. Prosił by mógł odejść z tego świata w uroczystość Wniebowzięcia Maryi. Jego prośba została wysłuchana. W wigilię Wniebowzięcia Stanisław dostał silnych mdłości i zemdlał. Wystąpił na nim zimny pot i poczuł dreszcze, z ust zaczęła sączyć mu się krew. O północy zaopatrzono go Wiatykiem. Przeszedł do wieczności tuż po północy 15 sierpnia 1568 r., mając zaledwie siedemnaście lat.

Wieść o jego pięknej śmierci rozeszła się lotem błyskawicy po całym Rzymie. Wbrew zwyczajowi zakonu jezuitów ciało Stanisława przyozdobiono kwiatami. W dwa lata potem, gdy otwarto grób św. Stanisława, znaleziono jego ciało nietknięte rozkładem. W 1605 r. papież Paweł V zezwolił na zawieszenie obrazu św. Stanisława w kościele św. Andrzeja w Rzymie i na zawieszenie przy nim lamp, jak też wotów. Papież Klemens X w 1670 r. zezwolił jezuitom na odprawianie Mszy św. i na odmawianie pacierzy kapłańskich ku czci św. Stanisława. W 1674 r. ten sam papież ogłosił św. Stanisława Kostkę jednym z głównych patronów Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Te wszystkie fakty Stolica Apostolska uznała jako akt beatyfikacji. Św. Stanisław Kostka jest pierwszym Polakiem, który dostąpił chwały ołtarzy w Towarzystwie Jezusowym. Rok 1714 był rokiem, w którym papież Klemens XI wydał dekret kanonizacyjny, ale samego aktu kanonizacji dokonał papież Benedykt XIII dopiero w 1726 r. wraz ze św. Alojzym Gonzagą. W 1926 r., w 200. rocznicę kanonizacji odbyła się uroczystość sprowadzenia do Polski małej części relikwii św. Stanisława. W tych jubileuszowych uroczystościach wziął udział sam prezydent państwa, Ignacy Mościcki. Ciało św. Stanisława spoczywa w kościele św. Andrzeja Boboli w Rzymie w jego ołtarzu po lewej stronie.

Ku czci św. Stanisława Kostki wzniesiono w Polsce wiele świątyń, wśród nich piękną katedrę w Łodzi. Najpiękniejszy kościół pod wezwaniem św. Stanisława znajduje się w Nowym Jorku. Św. Stanisław Kostka należy do najpopularniejszych polskich świętych. Przed cudownym obrazem św. Stanisława w obecnej katedrze lubelskiej modlił się w 1651 r. król Jan II Kazimierz.

W naszej diecezji doroczną uroczystość odpustową ku czci św. Stanisława Kostki przeżywa wspólnota parafialna w Jerzyskach, gdzie proboszczem jest ks. Zenon Bobel.

U początku nowego roku szkolnego i akademickiego starajmy się prosić św. Stanisława Kostkę, który jest patronem dziatwy i młodzieży, aby wstawiał się on za nami i wypraszał potrzebne nam wszystkim łaski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odpust św. Ojca Pio

2018-09-24 12:34

Kamil Krasowski

Odpust św. Ojca Pio

Karolina Krasowska
Członkowie Diecezjalnej Grupy Modlitewnej św. Ojca Pio dziękowali bp. Lityńskiemu za powołanie wspólnoty

W parafii św. Alberta Chmielowskiego w Zielonej Górze 23 września członkowie Diecezjalnej Grupy Modlitewnej św. Ojca Pio przeżywali uroczystości odpustowe ku czci świętego Stygmatyka. W spotkaniu uczestniczył bp Tadeusz Lityński, który przewodniczył Mszy św. i wygłosił słowo Boże.



- Drogi księże biskupie Tadeuszu, wdzięczni Panu Bogu za dar twojej obecności wśród nas, chcemy tobie podziękować za powołanie naszej wspólnoty, za błogosławieństwo i towarzyszenie. Każde nasze spotkanie modlitewne ofiarujemy w intencji księdza biskupa, jak i księży z naszej diecezji – mówili na początku Mszy św. członkowie grupy modlitewnej św. Ojca Pio witając bp. Tadeusza Lityńskiego – Chcemy podziękować również naszemu księdzu proboszczowi, który od samego początku jest z nami, wspiera nas modlitwą i dobrym słowem – kontynuowali, dziękując ks. kan. Zygmuntowi Zimnawoda.


Uroczystości odpustowe odbyły się z okazji 50. rocznicy śmierci św. Ojca Pio i 100. rocznicy otrzymania przez niego daru stygmatów. Ksiądz biskup modlił się w intencji wszystkich biskupów, kapłanów oraz grup modlitewnych św. Ojca Pio w naszej diecezji, z kolei ks. Zimnawoda modlił się w intencji dusz cierpiących w czyśćcu, włączając się tym samym w inicjatywę modlitewną „Z Maryją i Ojcem Pio czyścimy czyściec”.

- Jako biskup i jako diecezja jesteśmy bardzo wdzięczni tym wszystkim, którzy włączyli się w to dzieło modlitwy. Dziękuję za ten apostolat, który jest tak bardzo potrzebny dzisiaj temu Kościołowi pielgrzymującemu i temu wydarzeniu modlitwy, w którym możemy dzisiaj uczestniczyć, za dusze czyśćcowe – powiedział ksiądz biskup, który odniósł się do słów św. Jana Pawła II, które Ojciec Święty wypowiedział podczas beatyfikacji Ojca Pio. – Stajemy przy tym, który zadziwił świat swoim życiem i swoją wiarą i też pragniemy wejść na tę ścieżkę życia i wiary św. Ojca Pio. Dokonywały się rzeczy niezwykłe, ale potrzeba wiary. I też nieodzowna jest modlitwa. Chcemy uczyć się tej wierności, wytrwałości i zaufania Bogu w modlitwie na wzór św. Pio. Za to, że taka szkoła modlitwy tutaj jest obecna i tak pulsuje i rytmem wiary i modlitwy wszystkim uczestnikom tej grupy serdecznie dziękuje, zauważając ks. Krzysztofa, który taką ideę i takie dzieło ogarnia i stara się służyć – dodał pasterz diecezji.

Po Mszy św. odbyło się nabożeństwo w trakcie, którego udzielane było specjalne błogosławieństwo olejem oraz Najświętszym Sakramentem. Spotkanie zakończyło się Apelem Jasnogórskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem