Reklama

Niedziela radiowa w Dąbrowicy

2018-03-28 10:57

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 13/2018, str. IV

Joanna Ferens
Św. Maksymilian Maria Kolbe, patron dąbrowickiej parafii

Katolickie Radio Zamość w ramach cyklu spotkań „Niedziela Radiowa” tym razem odwiedziło parafię św. Maksymiliana Kolbego w Dąbrowicy

Był to wyjątkowy czas spotkania ze wspólnotą parafialną oraz jej duszpasterzem, a także doskonała okazja do zapoznania się z historią parafii, a także z jej codzienną działalnością.

Parafia należy do dekanatu Biłgoraj Północ Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej. Jej początki sięgają do roku 1982, kiedy to rozpoczęto starania o budowę kościoła parafialnego, które nadzorował proboszcz parafii św. Marii Magdaleny w Biłgoraju – ks. Florian Fornal. Poświęcenia nowo wybudowanej świątyni, jeszcze jako kościoła filialnego parafii św. Marii Magdaleny w Biłgoraju, dokonał, 17 sierpnia 1986 r. bp Jan Śrutwa, ówczesny biskup pomocniczy diecezji lubelskiej.

Historia parafii

Parafia w Dąbrowicy została erygowana w roku powstania diecezji zamojsko-lubaczowskiej, dokładnie 9 czerwca 1992 r. przez pierwszego biskupa diecezjalnego Jana Śrutwę i w ubiegłym roku obchodziła 25-lecie swojego istnienia. Teren parafii został wydzielony z parafii św. Marii Magdaleny w Biłgoraju oraz z parafii św. Michała Archanioła w Soli. Na początku w głównym ołtarzu znajdował się obraz Św. Maksymiliana Kolbego wykonany przez Marka Terleckiego z Zamościa, dziś, po remoncie całego prezbiterium, w centrum ołtarza znajduje się dwumetrowa figura Jezusa Miłosiernego, zaś po obu jego stronach obrazy Matki Bożej Częstochowskiej i św. Maksymiliana. Warto dodać, że przy świątyni znajduje się dzwonnica, a w niej trzy dzwony konsekrowane w 1991 r. przez bp. Piotra Hemperka. Pierwszym proboszczem parafii w Dąbrowicy został ks. Antoni Gębala, który sprawował tę funkcję do 1998 r., po nim parafię objęli dziś już śp. ks. Bolesław Małek i śp. ks. Andrzej Kucewicz, zaś obecnie tę funkcję od ośmiu lat sprawuje ks. Józef Bednarski, który jest również diecezjalnym duszpasterzem rolników. Z terenu parafii wywodzi się pięć sióstr zakonnych, jeden kapłan i jeden werbista, o. Jarosław Różański z Polskiej Prowincji Zgromadzenia Słowa Bożego. Z Dąbrowicy pochodził również tragicznie zmarły w 2007 r. w Alpach ks. Zbigniew Antosz.

Reklama

Parafia obecnie

Obecnie parafia w Dąbrowicy liczy ok. 1200 mieszkańców. Na jej terenie znajduje się Szkoła Podstawowa, w której za katechizację odpowiada ks. Józef Bednarski i katechetka Monika Frąk. W parafii znajdują się relikwie św. Maksymiliana Kolbego i błogosławionych ojców franciszkanów o. Zbigniewa Strzałkowskiego i Michała Tomaszka, którzy zginęli śmiercią męczeńską w Peru. Działa tutaj również wiele grup modlitewnych, m.in. Legion Maryi, Apostolstwo Matki Bożej Dobrej Śmierci, Apostolat Złota Róża czy Różaniec Rodziców za Dzieci.

Podczas Niedzieli Radiowej wszystkich zebranych w świątyni powitał proboszcz parafii – ks. Józef Bednarski, który jednocześnie dziękował pracownikom diecezjalnej rozgłośni za przybycie i składał życzenia z okazji jubileuszu 20-lecia radia. – W ten piękny jubileusz życzę, w imieniu swoim i moich parafian, wszystkim pracownikom naszego diecezjalnego radia, aby św. Maksymilian był orędownikiem przed Panem Bogiem i wypraszał dla was Boże błogosławieństwo i potrzebne łaski. Cieszcie się opieką Maryi, Matki Odkupiciela, patronki naszej diecezji oraz pozyskujcie nowych radiosłuchaczy – wskazał proboszcz dąbrowickiej parafii.

Z Bogiem możliwe jest wszystko

Słowo Boże wygłosił ekonom diecezji zamojsko-lubaczowskiej ks. Miłosław Żur, który przywołał postać św. Maksymiliana Kolbego i jego wielki wkład w istnienie mediów katolickich w Polsce. – Patron tej parafii, kiedy wrócił do Polski po studiach w Rzymie, wiedział, że trzeba uczynić wszystko, by media służyły człowiekowi, prawdzie i były przedłużeniem głosu kaznodziejów, katechetów, rekolekcjonistów i dobrych rodziców. Wiemy, jak te media są ważne, bo o nie toczy się walka i my w tej walce zwyciężamy, kiedy szukamy źródła informacji, która będzie nas budowała, uskrzydlała i pomagała nam mądrze i twardo stąpać po ziemi – podkreślił kaznodzieja.

Ks. Miłosław Żur podkreślał także wielką misję ewangelizacji realizowaną przez Katolickie Radio Zamość. – Nasze radio jest narzędziem, którym również Kościół się posługuje, aby dotrzeć do serc, by pokazać, ku czemu warto się zwracać, gdzie szukać pomocy i gdzie jest to źródło, które daje wodę żywą. Szatan będzie wciąż nas próbował zniechęcić, ale nie wolno nam zapomnieć, że pomimo naszych słabości, prawdziwym lekarzem jest Jezus Chrystus, który wciąż czeka na nas w sakramencie pokuty i chce nas karmić swoim ciałem w Komunii św. Musimy ufać, że z Panem Bogiem wszystko jest możliwe – wskazał.

Niedziela Radiowa w Dąbrowicy odbyła się w przeddzień uroczystości ku czci św. Józefa, który jest patronem Księdza Proboszcza. Z tej okazji jedna z parafianek, Katarzyna Strzęciwilk, napisała dla ks. Józefa wiersz, będący również pięknymi życzeniami, zaś odczytała go jej synowa, Halina Strzęciwilk.

W drodze do Boga

– Zapraszam do gościnnej i uroczej parafii w Dąbrowicy. Tutaj możemy nasze modlitwy do Pana Boga zanosić przez orędownictwo św. o. Maksymiliana i męczenników polskich w Peru: o. Zbigniewa i o. Michała. Główne uroczystości odpustowe ku czci Patrona naszej parafii odbywają się co roku w niedzielę po 14 sierpnia, który jest liturgicznym wspomnieniem św. Maksymiliana Kolbego. Dlatego już dzisiaj gorąco zapraszam do ufnej modlitwy za wstawiennictwem tego wyjątkowego orędownika. Św. o. Maksymilian był wielkim czcicielem Niepokalanej, nie wahał się oddać swojego życia najpierw na służbę Maryi, wybierając zarówno koronę czystości, jak i męczeństwa, a później za drugiego człowieka, w niemieckim obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu. Ponadto życzę wszystkim pracownikom i słuchaczom Katolickiego Radia Zamość i czytelnikom „Niedzieli Zamojsko-Lubaczowskiej” nowych odbiorców na kolejne lata prowadzenia ludzi do Pana Boga i Królestwa Niebieskiego poprzez codzienne przekazywanie Dobrej Nowiny – mówił na zakończenie spotkania ks. Bednarski.

Tagi:
radio Zamość

Reklama

Głoszą Dobrą Nowinę w eterze

2019-01-16 11:02

Ewa Biedroń
Niedziela Ogólnopolska 3/2019, str. 36-37

25 lat liczy rozgłośnia diecezji tarnowskiej – Radio Dobra Nowina. Powstała z niczego, ale były marzenia i pasje. Dziś jest prężnie działającym lokalnym środkiem informacji i ewangelizacji w południowo-wschodniej Polsce. Stację powołał do życia ówczesny biskup tarnowski Józef Życiński

Grzegorz Golec
Ks. Piotr Adamczyk (z lewej), dyrektor rozgłośni RDN, oraz jego poprzednicy na tym stanowisku: ks. Ryszard Piasecki, ks. Michał Drożdż i ks. Józef Kloch

Jubileusz stał się okazją do modlitwy, spotkań i wspomnień. 5 stycznia podczas gali w Centrum Sztuki Mościce w Tarnowie wyróżniono: ks. Ryszarda Piaseckiego, ks. Michała Drożdża i ks. Józefa Klocha. Otrzymali oni statuetki im. abp. Józefa Życińskiego. Od kilku lat Radio RDN wręcza je osobom zasłużonym dla stacji. – Księża zostali nagrodzeni za to, że stworzyli radio, że byli pełni odwagi i siły, a wówczas nie było to proste zadanie – podkreśla ks. Piotr Adamczyk, dyrektor RDN Małopolska i RDN Nowy Sącz.

Geneza

Ówczesny biskup tarnowski Józef Życiński misję tworzenia radia powierzył ks. Ryszardowi Piaseckiemu, który wcześniej zwrócił się do biskupa z pomysłem uruchomienia rozgłośni. – Ksiądz biskup tworzył nowe ścieżki dla Kościoła, wiedział, że z Dobrą Nowiną można iść daleko, ale trzeba to robić profesjonalnie. Zawsze interesował się radiem, telefonował, pytał – wspomina pierwszy dyrektor rozgłośni ks. Piasecki, który przyznaje, że sam już jako dziecko fascynował się radiem. Gdy został kapłanem, zaczął o nim poważnie myśleć. – Po 1981 r. dzięki Solidarności mogliśmy wysłuchiwać na falach Polskiego Radia Mszy św. niedzielnej – mówi ks. Piasecki, dziś proboszcz parafii św. Jadwigi w Dębicy, i dodaje: – To już było wielkie osiągnięcie. Po przełomie z 1989 r.

nastąpiły zmiany w ustawach, Kościół uzyskał prawo dostępu do mediów, w tym prawo tworzenia własnych mediów. Gdzieś wyczytałem, że diecezje otrzymują przydział częstotliwości na falach UKF do wykorzystania dla utworzenia własnej rozgłośni. Zaczęły się rozmowy, zapadły decyzje i ruszyły przygotowania.

Emisja rozpoczęła się w Wigilię 1993 r.

Ks. dr hab. Józef Kloch, profesor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, przez wiele lat rzecznik Konferencji Episkopatu Polski, który był pierwszym dyrektorem programowym Radia Dobra Nowina, przyznaje, że początki były bardzo trudne. Wspomina: – Przeżyłem moment niemalże przerażenia, kiedy radio ruszyło. Uświadomiłem sobie, że ono się nigdy nie zatrzyma. Nigdy nie będzie przerwy, 24 godziny na dobę. W Boże Narodzenie poszliśmy jeszcze siłą rozpędu, bo był ułożony program, ale przecież trzeba go przygotowywać codziennie. Wzrosła nam więc kreatywność. Jasne, że na początku metodą prób i błędów. Z czasem radio RDN pod względem fachowości coraz mniej się różniło od innych stacji. Dziś to w pełni profesjonalna rozgłośnia.

Pasjonaci

Ks. dr hab. Michał Drożdż, profesor Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, był z kolei pierwszym dyrektorem redakcji informacji Radia Dobra Nowina, później, przez wiele lat, także dyrektorem programowym rozgłośni. Podkreśla, że na początku w radiu pracowali wolontariusze: – Zaczynaliśmy od amatorów. To byli uczniowie, studenci i grupa nauczycieli. Rozpisywaliśmy nabory, było bardzo dużo przesłuchań, podczas których określaliśmy potencjał radiowy kandydatów. Nie było komputerów ani Internetu. Montowaliśmy na magnetofonach szpulowych, na małych kasetach i z takich narzędzi odtwarzaliśmy dźwięki na antenie – opowiada.

Gdy odbierali wyróżnienie, pierwsi dyrektorzy radia wspominali abp. Józefa Życińskiego. – Wydawnictwo Diecezji Tarnowskiej Biblos, radio RDN, tarnowski „Gość Niedzielny”, strona internetowa diecezji tarnowskiej, a w kraju – Katolicka Agencja Informacyjna. Za tym wszystkim stał abp Życiński. To był jego geniusz – zaznaczył ks. Kloch. Były rzecznik KEP podkreślił, że radio to ludzie, i dodał: – Dziękuję za radio. Tam się spotkaliśmy i tam nasze życie uległo przemianom. Jak wspomniał, bez Radia Dobra Nowina nie zostałby rzecznikiem KEP i nie byłby takim rzecznikiem, jakim był. Podkreślił: – Radio zmieniło moje życie. Na sali wykładowej, udzielając wywiadów czy prowadząc ćwiczenia uniwersyteckie, korzystam z tego, czego się nauczyłem w radiu RDN.

Praca w radiu dla wielu była pasją. Przez 25 lat rozgłośnię tworzyło ok. 200 osób – pracowników i współpracowników. Na jubileuszową galę z Paryża przyleciała Jadwiga Stochmal Abdel Malak, która opowiada:

– W radiu zajmowałam się kulturą. To były złote czasy. Zetknięcie się ze sztuką połączyło się z pasją. Jestem pianistką, mogłam w radiu popularyzować kulturę. Aktualnie pani Jadwiga jest dyrektorem Szkoły Polskiej „Quo Vadis” w Paryżu, która ma na celu budowanie tożsamości Polaka na emigracji i jego rozwój duchowy w łączności z parafią pw. Bożego Miłosierdzia.

Dr Klaudia Cymanow-Sosin dziś jest zastępcą dyrektora Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na UPJPII, a w radiu RDN prowadziła program dla młodzieży „Na strychu”. Przy okazji jubileuszu wspomina: – To był czas wielkiej fascynacji radiem i mediami, co zaowocowało tym, że do dziś zajmuję się tym tematem. I dodaje: – Mówię często studentom, że jeżeli robią coś z pasją, to przyniesie to ogromne owoce.

Jubileusz

Podczas gali wystąpił zespół Golec uOrkiestra. Uczestnicy otrzymali książkę o radiu napisaną przez Jerzego Olszówkę – prezentera i realizatora, który w rozgłośni pracuje od samego początku. Były wspomnienia i życzenia. Radio RDN otrzymało od prezydenta miasta tytuł „Ambasadora Tarnowa”, od starosty tarnowskiego – medal „W służbie Bogu i Ojczyźnie” i m.in. od marszałka Podkarpacia miniaturę Dzwonu Niepodległości.

6 stycznia br. radiowcy modlili się i dziękowali za radio w tarnowskiej katedrze, podczas Mszy św. pod przewodnictwem biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża. – Najważniejszą funkcją mediów katolickich jest i pozostanie funkcja ewangelizacyjna. Pośród jej nowych areopagów istotne miejsce zajmuje właśnie areopag komunikacji społecznej. Współcześnie bardzo potrzeba, by zwłaszcza media katolickie w profesjonalny sposób służyły prawdzie, by przyczyniały się do pogłębiania wiary u odbiorców, by podnosiły ich wiedzę religijną, a także niejednokrotnie obalały mity fabrykowane wokół życia wspólnoty Kościoła – powiedział bp Jeż. I podkreślił, że wiele udało się dokonać w minionym ćwierćwieczu za pośrednictwem diecezjalnego radia RDN Małopolska oraz RDN Nowy Sącz. – Codzienna transmisja Mszy św., modlitwy różańcowej, katechez skierowanych do różnych grup wiekowych, radiowo-internetowe studium biblijne, informacje o wydarzeniach z życia całego Kościoła i naszego regionu – to istotne przejawy jego działalności – zaznaczył w homilii.

Rola

Dziś nazwa radia jest inna niż na początku. Radio RDN Małopolska i RDN Nowy Sącz to lokalny ośrodek informacji i ewangelizacji w południowo-wschodniej Polsce. Stacja swoim zasięgiem obejmuje ok. 1,5 mln potencjalnych słuchaczy. RDN stało się radiem informacyjno-muzycznym, opiniotwórczym, radiem lokalnym oraz nowoczesnym radiem ewangelizacyjnym. Jego twórcy wspierają pomysły i działania na rzecz rozwoju społeczności lokalnych. Organizują i włączają się w akcje charytatywne. Stacja prowadzi sklep Radiowe Dzieło Miłosierdzia. Słuchacze mogą należeć do radiowego Klubu Dobrze Nastawionych. Organizowane są regularne spotkania i pielgrzymki.

Ks. Piotr Adamczyk, od niedawna dyrektor radia RDN, zdradził podczas gali, że w ciągu pięciu miesięcy zdążył już pokochać radio.

– Radio to niezwykle medium – zauważył i dodał:

– Jako rekolekcjonista głosiłem nauki dla kilkuset, kilkudziesięciu czy kilkunastu osób. Mam świadomość, że zasiadając przed mikrofonem radiowym, mogę mówić do tysięcy osób, stąd mam poczucie wielkiej odpowiedzialności za słowo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Dziewiecki: aktywiści LGBT+ odmawiają nam nawet prawa do przytaczania faktów

2019-03-25 15:47

rm / Radom (KAI)

Aktywiści LGBT+ odmawiają nam nawet prawa do przytaczania faktów i cytowania wyników badań naukowych - uważa pedagog, psycholog i autor wielu książek o dojrzałości ks. Marek Dziewiecki. Jego zdaniem, w ostatnich tygodniach w coraz bardziej otwarty sposób odsłaniają swoje zamiary.

Monika Jaworska

Ks. Dziewiecki w swoim felietonie opublikowanym na stronie radioplus.com.pl napisał, że w reakcji na podpisanie przez prezydenta Warszawy deklaracji LGBT+, wielu rodziców, księży, psychologów i pedagogów, prawników, a także polityków i przedstawicieli mediów, wypowiedziało swoje poważne obawy i swój sprzeciw.

Dodał, że reakcją ze strony aktywistów LGBT+ oraz ich politycznych i medialnych sponsorów "jest skrajnie agresywny atak na tych, którzy odważyli się skorzystać z wolności słowa oraz z prawa do demaskowania demoralizatorów, którzy pod pozorem uczenia „tolerancji” chcą seksualizować polskie dzieci i wikłać je w uzależnienie od popędu".

Według ks. Dziewieckiego w celu realizacji obyczajowej rewolucji aktywiści LGBT+ posługują się hasłem „tolerowania” i „respektowania” mniejszości seksualnych. Dodaje, że wobec każdego, kto odważa się pokazywać, o jakie konkretnie mniejszości chodzi i jakie są ostateczne cele ich działania, środowiska LGBT+ stosują wszelkie formy agresji, zastraszania i terroru.

- Przekonała się o tym na przykład pani kurator z Małopolski czy polska mistrzyni świata w windsurfingu. O osobach, które precyzyjnie analizują deklarację LGBT+ oraz pokazują jej praktyczne konsekwencje, aktywiści gejowscy wyrażają się w sposób wulgarny i z pogardą. Usiłują takie osoby odczłowieczyć i odebrać im prawa obywatelskie, w tym wolność słowa i sumienia. Odmawiają nam nawet prawa do przytaczania faktów i cytowania wyników badań naukowych, pokazujących na przykład to, że wśród czynnych homoseksualistów jest zdecydowanie wyższy niż u heteroseksualistów odsetek chorób wenerycznych, pedofilii, uzależnień, agresji czy samobójstw - pisze ks. Dziewiecki.

Autor wielu książek o dojrzałości stwierdził też, że według aktywistów LGBT+ nie wolno nam mówić nawet o tak oczywistym fakcie, jak to, że osoby homoseksualne tworzą związki chore, bo niepłodne, a niepłodność jest przecież na liście chorób WHO. - Usiłują nam zakazać nawet samo już wyliczanie, o jakie konkretnie mniejszości seksualne chodzi. Agresywnie i wulgarnie atakują tych, którzy mają odwagę wyliczać mniejszości ukryte pod symbolem „Plus”. Wśród takich mniejszości są między innymi pedofile, zoofile czy nekrofile - pisze psycholog.

- Aktywiści LGBT+ nie mówią, że istnieją takie mniejszości seksualne, które ze względów etycznych czy z troski o dobro społeczeństwa, powinno się wyłączyć z owego „Plus”. Mimo to z furią atakują tych, którzy mają odwagę wymieniać po imieniu mniejszości, od których aktywiści LGBT+ się nie odcinają i których przecież nie potępiają (z wyjątkiem księży-pedofilów) - czytamy w felietonie.

Według ks. Dziewieckiego środowiska LGBT+ nie chronią wszystkich mniejszości, a jedynie niektóre. - Zupełnie nie przejmują się na przykład losem tych nastolatków - mimo, że są mniejszością - którzy w szkole, wśród rówieśników czy na stronach społecznościowych publicznie stwierdzają, że żyją w czystości, że postępują zgodnie z Dekalogiem, bo to daje im trwałą radość, że dumni są z tego, iż kierują się miłością i odpowiedzialnością, że panują nad swymi popędami. Pod adresem tych nastolatków kierowane są diabelskie wręcz wulgaryzmy i wyzwiska. Wylewa się na nich fala hejtu i skrajnej agresji. „Tolerancjoniści” spod znaku LGBT+ nie mówią nawet słowa w obronie bestialsko atakowanej i wyśmiewanej młodzieży, która dumna jest ze swej rozumności, wolności i zdolności, by wiernie kochać - pisze kapłan.

Ks. Dziewiecki zauważył, że w ostatnich tygodniach aktywiści LGBT+ w coraz bardziej otwarty sposób odsłaniają swoje zamiary. Z jednej strony chcą, by ich związki były uznane za „małżeństwa” i by mieli prawo do adoptowania dzieci. Z drugiej strony chcą doprowadzić do dyktatury seksualnych mniejszości po to, by większość społeczeństwa dała się zastraszyć i by poczuła się bezradna.

- W tym celu grożą większości społeczeństwa dręczeniem, a nawet więzieniem, gdy tylko dojdą do władzy. Z punktu widzenia aktywistów LGBT+ i ich politycznych oraz medialnych sponsorów to jedyna szansa na realizację przyjętych planów. Wiedzą bowiem, że w dyskusji na argumenty nie mają żadnych szans. Ci, którzy okazują się skrajnie wulgarni i agresywni, chcą wchodzić do przedszkoli i szkół pod pozorem uczenia tolerancji i szacunku. Ci, którzy publicznie chwalą się tym, że ich bogiem jest seks i szukanie przyjemności za każdą cenę, chcą być edukatorami seksualnymi dzieci. Ci, którzy walczą z własną płcią i okaleczają własne ciało, chcą uczyć polskie dzieci „określania” swojej tożsamości płciowej. Ci którzy tworzą pary niepłodne, chcą mówić o zdrowiu i płodności - pisze ks. Marek Dziewiecki.

- Środowiska LGBT+ wiedzą, że będą w stanie zrealizować swoje cele tylko wtedy, gdy zdobędą władzę dyktatorską i gdy skutecznie zastraszą większość naszego społeczeństwa. Wydaje się to nierealne, by garstka szaleńców seksualnych to osiągnęła. Historia kilku ostatnich dziesięcioleci dowodzi jednak, że jest to jednak całkiem realne zagrożenie. Wystarczy, żeby większość społeczeństwa - jak to miało miejsce w niektórych państwach Europy Zachodniej - pozostawała bierna i by zlekceważyła śmiertelne zagrożenie dla małżeństwa, rodziny, wychowania i cywilizacji życia - czytamy dalej w felietonie ks. Dziewieckiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowa książka o cmentarzach wyznaniowych

2019-03-26 10:44

ks. Adrian Put

W ostatnich tygodniach ukazała się kolejna książka autorstwa dyrektora Archiwum Diecezjalnego w Zielonej Górze ks. dr. hab. Roberta Kufla pt. „Cmentarze wyznaniowe do 1945 roku w granicach województwa lubuskiego”.

archiwum

To już 9. tom serii zapoczątkowanej kilka lat temu. Do dzisiaj to najobszerniejsze opracowanie przybliżające tematykę dawnych cmentarzy wyznaniowych na terenie naszego województwa. Cztery pierwsze tomy dotyczyły powiatu zielonogórskiego, zaś cztery kolejne obejmowały tematycznie powiat krośnieński.

Obecne wydanie obejmuje miasto i gminę Wschowa w powiecie wschowskim. Książka zawiera opis i fotografie 23 cmentarzy.

Cały artykuł w papierowym wydaniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem